Wiadomości

43 dni grozy. Północnokoreańska bezpieka torturowała, robiła "pranie mózgu" i seksualnie napastowała misjonarza

Najpierw trafił do komunistycznego więzienia, a po wypuszczeniu musiał iść do szpitala psychiatrycznego – a wszystko po tym, jak w Boże Narodzenie przeszedł z Chin do Korei Północnej po zamarzniętej rzece, bo chciał prosić Kim Dzong Ila o wypuszczenie więźniów politycznych.

2 min czytania
43 dni grozy. Północnokoreańska bezpieka torturowała, robiła "pranie mózgu" i seksualnie napastowała misjonarza
43 dni grozy. Północnokoreańska bezpieka torturowała, robiła "pranie mózgu" i seksualnie napastowała misjonarza

Najpierw trafił do komunistycznego więzienia, a po wypuszczeniu musiał iść do szpitala psychiatrycznego – a wszystko po tym, jak w Boże Narodzenie przeszedł z Chin do Korei Północnej po zamarzniętej rzece, bo chciał prosić Kim Dzong Ila o wypuszczenie więźniów politycznych.

 

28-letni Robert Park miał nadzieję, że uda mu się porozmawiać z tyranem oraz przekonać go do wypuszczenia więźniów politycznych i religijnych, a może nawet do zamknięcia obozów pracy. Niestety, od został w Północnej Korei zatrzymany i od razu trafił do aresztu. Spędził tam w sumie 43 dni.

Po powrocie do USA młody aktywista jeszcze w domu miał ataki paniki i kłopoty z oddychaniem. Były one tak wielkie, że utrudniały normalne funkcjonowanie. Pod koniec lutego trafił do kalifornijskiego szpitala psychiatrycznego. Mówił, że metody północnokoreańskiej bezpieki są gorsze, niż metody nazistów.

- Po tym jak został zabrany do Phenianu, Robert przeszedł przez niewypowiedziane, straszne napastowanie seksualne – mówi Jo Sung-rae, prezes organizacji na rzecz praw człowieka, z którą współpracował Park. Wcześniej wiadomo było, że przed zwolnieniem z aresztu strażnicy okrutnie pobili mężczyznę.

Młody ewangelicki misjonarz zdołał przejść po zamarzniętej rzece do Korei Północnej w Boże Narodzenie. Jeszcze tego samego dnia został aresztowany. Do 6 lutego właściwie nie było wiadomo, co się z nim dzieje.

Według szacunków Phenian przetrzymuje 154 tysiące osób w sześciu obozach w nieludzkich warunkach. Komunistyczne władze oczywiście się do tego nie przyznają.

AJ/Wprost.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej