Uwaga

Afera wiatrakowa. Hennig-Kloska przyznała, że to ona dodała zapis o 300 metrach

Ciąg dalszy tzw. afery wiatrakowej. Paulina Hennig-Kloska przyznała, że to ona zamieściła w projekcie ustawy zapis dotyczący stawiania wiatraków już w odległości 300 metrów od zabudowań.

1 min czytania
Fot. via: Pxere.com CC0 Domena publiczna/screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. via: Pxere.com CC0 Domena publiczna/screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka) · fot. Fot. via: Pxere.com CC0 Domena publiczna/screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Ciąg dalszy tzw. afery wiatrakowej. Paulina Hennig-Kloska przyznała, że to ona zamieściła w projekcie ustawy zapis dotyczący stawiania wiatraków już w odległości 300 metrów od zabudowań.

W projekcie ustawy złożonym przez grupę posłów Polski 2050-TD i KO 28 listopada, zawarto zapis o przedłużeniu zamrożenia cen energii do końca czerwca przyszłego roku. W projekcie mamy też do czynienia z liberalizacją przepisów dotyczących stawiania farm wiatrowych i wiatraków w Polsce.

Wczoraj o tę sprawę na antenie TVN24 pytano Paulinę Hennig-Kloskę. Posłanka Polski 2050 stwierdziła, że to PO jest pierwotnym projektodawcą, a ustawę konsultowano na wielu poziomach z klubami tworzącymi większość sejmową. Dalej, gdy zapytano ją o kwestię instalowania wiatraków 300 metrów od zabudowań, na początku odparła, że nie ma takich zapisów.

Dalej jednak przyznała, że nie mówi prawdy, w ustawie istnieje rozgraniczenie na „małe i duże wiatraki”. Choć tych drugich nie można stawiać blisko zabudowań, Hennig-Kloska przyznała, że sama dopisała, ab mniejsze z turbin mogły znajdować się już w odległości 300 metrów od zabudowań. Twierdzi, że zrobiłą to po rozmowach z ekspertami.

Źródło: TVP.Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej