Uwaga

Agnieszka Romaszewska: Wstrząsające świadectwa białoruskich opozycjonistów w Wilnie

Pojechałam przywitać naszych kolegów w Wilnie i teraz biorę udział we wstrząsającej ale i fascynującej konferencji prasowej znacznej części zwolnionych wczoraj i deportowanych więźniów politycznych z Białorusi ze Swietłaną Cichanouską. „Wczoraj prosto z więziennej galery znaleźliśmy się na balu” - te słowa najlepiej opisują sytuację znajdujących się teraz w Wilnie byłych więźniów.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce24)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce24)
Pojechałam przywitać naszych kolegów w Wilnie i teraz biorę udział we wstrząsającej ale i fascynującej konferencji prasowej znacznej części zwolnionych wczoraj i deportowanych więźniów politycznych z Białorusi ze Swietłaną Cichanouską. „Wczoraj prosto z więziennej galery znaleźliśmy się na balu” - te słowa najlepiej opisują sytuację znajdujących się teraz w Wilnie byłych więźniów.

Siarhiej Sparysz przekazał słowa Mikołaja Statkiewicza, z którym spotkał się w więzieniu śledczym na Wołodarce: „Naród się już utworzył” i że lider powinien być z narodem. I dlatego pozostał, a obecnie nie wiadomo co się z nim dzieje i czy chociaż jest żywy.

Warto było przyjechać by wysłuchać na własne uszy naprawdę wstrząsających relacji o znęcaniu się nad więźniami w białoruskich więzieniach i obozach. Mikoła Dziadok opowiadał o torturowaniu ludzi przebywaniem w ścisłej samotności i izolacji miesiącami i ostrym chłodem, bez przykrycia nocą w karcerach i tzw karnych izolatkach. Zwracają uwagę znacznie gorsze warunki w męskich więzieniach i obozach niż w kobiecych. Proste i konkretne opowieści. Niezwykłe, godne i dzielne choć bardzo rozmaite osobowości opowiadających… Warto pamiętać że to ci, którzy nie podpisali żadnych próśb o ułaskawienie pomimo wielkiej presji władz. „Trudne czasy tworzą dobrych ludzi”…

Wśród obecnych kilkoro z uwolnionych biełsatowców - Iryna Sławnikowa, Łarysa Szczyrakowa, Uładzisłau Łazariew, Paweł Padabied, Jauhien Merkiz.

Agnieszka Romaszewska

Źródło: Facebook/Agnieszka Romaszewska

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej