Polityka

Ależ niekompetencja Szczerby! Poseł PiS musiał ratować posiedzenie komisji

Po godz. 10 rozpoczęło się dziś posiedzenie komisji mającej zbadać tzw. aferę wizową. Niewiele brakowało, aby przez nieuwagę przewodniczącego Michała Szczerby (KO) uczestnicy posiedzenia jedynie zmarnowali czas. Posiedzenie musiał ratować Zbigniew Boguci z PiS.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Sejm RP)
Fot. screenshot - YouTube (Sejm RP)
Po godz. 10 rozpoczęło się dziś posiedzenie komisji mającej zbadać tzw. aferę wizową. Niewiele brakowało, aby przez nieuwagę przewodniczącego Michała Szczerby (KO) uczestnicy posiedzenia jedynie zmarnowali czas. Posiedzenie musiał ratować Zbigniew Boguci z PiS.

Komisja przystąpiła do zadawania pytań powołanemu na biegłego dr. Pawłowi Dąbrowskiemu.  

- „Chciałbym uratować pracę komisji i nasz czas. Zajmie mi to minutę”

- poprosił o głos poseł PiS Zbigniew Bogucki.

- „Proszę mówić, ale to jest kosztem pana kolegów, bo o 13 kończymy…”

- odpowiedział mu poseł Michał Szczerba.

Wówczas Bogucki wyjaśnił, że zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, biegły musi złożyć przyrzeczenie.

- „Pan przewodniczący odczytał treść tego przyrzeczenia, ale niestety biegły nie powtórzył treści tego przyrzeczenia zgodnie z treścią. Proszę odsłuchać, w 33 minucie 55 sekundzie powinna być mowa o bezstronności, a jest o sumienności. Jeżeli możemy, to naprawmy to, odbierzmy przyrzeczenie po raz wtóry, ponieważ wszystko co się dzieje do tej pory nie ma żadnego znaczenia prawnego, nie będzie mogło być wykorzystane jako dowód w sprawie, bo nie ma skutecznie złożonego przyrzeczenia”

- wyjaśnił.

- „Panie przewodniczący, ja próbuję pana ratować”

- zwrócił się do Szczerby.

Po krótkiej przerwie przewodniczący przeprosił biegłego i odebrał od niego właściwe przyrzeczenie.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej