Szokujące

Amerykańscy sataniści przygotowują „największy w historii” zjazd

Amerykańscy sataniści przygotowują się do „największego w historii” zjazdu, który zaplanowano w dniach 28-30 kwietnia w Bostonie. Wyznawcy szatana chcą świętować 10. rocznicę założenia „Świątyni Szatana”, do której należy obecnie 1,5 mln osób.

1 min czytania
Fot. Marc Nozell - https://www.flickr.com/photos/marcn/46879437164/ via: Wikipedia CC 2.0
Fot. Marc Nozell - https://www.flickr.com/photos/marcn/46879437164/ via: Wikipedia CC 2.0
Amerykańscy sataniści przygotowują się do „największego w historii” zjazdu, który zaplanowano w dniach 28-30 kwietnia w Bostonie. Wyznawcy szatana chcą świętować 10. rocznicę założenia „Świątyni Szatana”, do której należy obecnie 1,5 mln osób.

Miejsce zjazdu nie jest przypadkowe. Sataniści chcą spotkać się w Bostonie, ponieważ burmistrz tego miasta Michelle Wu nie zgodziła się na propagowanie pseudoreligii satanizmu w Urzędzie Miejskim. Taki sam powód przyświecał organizatorom „SatanCon2022”. W ub. roku sataniści spotkali się w Scottsdale, gdzie lokalni politycy nie zgodzili się na „wzywanie imienia Szatana” w czasie obrad w Urzędzie Miejskim.

W ramach tegorocznego zjazdu satanistów zaplanowano panele dyskusyjne, programy rozrywkowe, obrzędy satanistyczne i „satanistyczny targ”.

Chociaż członkowie „Świątyni Szatana” utrzymują, że jest on jedynie symbolem sprzeciwu władzy, to amerykańscy chrześcijanie przestrzegają przed katastrofalnym wpływem tej manipulacji.

- „To co oni głoszą, że nie służą Szatanowi, to są bzdury. Przy wejściu do swojej świątyni mówią nowo przybyłym: «Nazywamy się satanistami, ale nie służymy Szatanowi». To tak, jakby chrześcijanin stał przed kościołem i mówił: «Jesteśmy chrześcijanami, ale nie służymy Jezusowi». Jak możesz nazywać się chrześcijaninem i nie służyć Jezusowi?”

- mówi rzecznik „Orędowników dla Ameryki” John Ramirez.

Źródło: KAI

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej