Wiadomości

Andrew Neil: Wielka Brytania powinna trzymać z Polską, a w tyle zostawić Niemcy i Francję

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich dziennikarzy politycznych Adnrew Neil w sobotnim wydaniu „Daily Mail” zwraca uwagę na rosnące znaczenie Polski. Chwali polskie zbrojenia oraz rosnące znacznie działań dyplomatycznych naszego kraju. Punktuje przy tym błędy takich krajów, jak Niemcy czy Francja. Jako jeden z argumentów podaje, że Polska w roku 2023 zwiększyła wydatki na obronność o 20 proc. – do 3 proc. PKB, a do 2025 roku zamierza osiągnąć poziom 4 proc., co będzie najwyższym poziomem w Europie.

4 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (BBC News)
Fot. screenshot - YouTube (BBC News)
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich dziennikarzy politycznych Adnrew Neil w sobotnim wydaniu „Daily Mail” zwraca uwagę na rosnące znaczenie Polski. Chwali polskie zbrojenia oraz rosnące znacznie działań dyplomatycznych naszego kraju. Punktuje przy tym błędy takich krajów, jak Niemcy czy Francja. Jako jeden z argumentów podaje, że Polska w roku 2023 zwiększyła wydatki na obronność o 20 proc. – do 3 proc. PKB, a do 2025 roku zamierza osiągnąć poziom 4 proc., co będzie najwyższym poziomem w Europie.

- „Polska zbroi się w oszałamiającym tempie i wyrasta na czołową potęgę militarną Europy, więc Wielka Brytania powinna przedkładać stosunki z nią nad te z Francją i Niemcami” – pisze Andrew Neil, wyliczając przy tym, jakie uzbrojenie zamówiła polska armia.

- Tysiąc czołgów K2 i 673 samobieżne haubice K9 południowokoreańskiej produkcji, 366 amerykańskich czołgów Abrams, 32 myśliwce F-35A, 96 śmigłowców bojowych Apache i 500 wyrzutni pocisków rakietowych dalekiego zasięgu – taki sprzęt został zamówiony dla polskiego wojska, podaje za brytyjskim dziennikarzem portal TVP Info.

- „Polska będzie mogła pochwalić się siłą czołgów tak potężną, że nie dorówna jej nikt inny w Europie” – pisze Neil dodając, że niebawem Polska będzie dysponowała największą w Europie flotą śmigłowców wojskowych.

Jak dalej czytamy, Polska będzie miała także liczniejszą armię niż Niemcy, bo docelowy stan polskiego wojska to 300 tys. żołnierzy, co oznacza największą armię lądową w Europie. To więcej niż posiada obecnie niemiecka Bundeswehra, pomimo tego, że populacja Niemiec jest ponad dwa razy większa w porównaniu z Polską.

Neil wskazuje także na wyraźny kontrast pomiędzy Polską a Niemcami, które w tym tygodniu ogłosiły plan zwiększenia wydatków na obronność o 2 mld euro. Brytyjski publicysta zauważa, że takie działania Niemiec wystarczą zaledwie do wyrównania inflacji.

- „Lepiej, żeby niemieckie wojsko przyzwyczaiło się do używania mioteł zamiast broni podczas ćwiczeń wojskowych (jak to miało miejsce kilka lat temu w Norwegii)” – stwierdza ironicznie Brytyjczyk.

- „Polska została ośmielona do pójścia na własną rękę w kwestii obrony, ponieważ w ważnych sprawach, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa Europy, okazało się, że ona ma rację, a Niemcy (i Francuzi) beznadziejnie i niebezpiecznie się mylą” – stwierdza dalej Andrew Neil.

Dalej obnaża on naiwną politykę Niemiec wobec Rosji w zakresie budowy kolejnych gazociągów, a chwali wybudowane przez Polskę porty do rozładunku skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze statków z Ameryki.

Komentująca dalej politykę energetyczną chwali Polskę za decyzję o budowie elektrowni atomowych i wskazuje na paniczne wycofywanie się z takiej energetyki przez Niemcy w czasie urzędowania Angela Merkel.

- „Gdy Polska ostrzegała przed rosyjskim rewizjonizmem, Paryż i Berlin jeszcze bardziej zbliżyły się do Kremla” – pisze dodając, że to Polska „wskazywała, że rosyjska inwazja na Ukrainę jest nieuchronna”.

Dalej czytamy, że taka nowa asertywna Polska bardzo podoba się Amerykanom. - Zawsze byli bardziej gotowi stanąć w obronie sojusznika, jeśli ten sojusznik był gotów hojnie wydawać na własną obronę – stwierdza.

- „Polska, niemal jako jedyna z NATO-wskich sojuszników Ameryki w Europie, spełnia to kluczowe kryterium. Obecnie w Polsce stacjonuje ponad 11 tys. żołnierzy amerykańskich, a armia USA otworzyła swój pierwszy w historii stały garnizon w kraju (...). Jest to największy projekt infrastrukturalny NATO od 30 lat. Siły amerykańskie nie są tam tylko, by pełnić rolę zasieków. Mają bronić Polski” – uzasadnia brytyjski publicysta.

Wskazuje też, że to właśnie Polska odgrywa też kluczową rolę w przekazywaniu pomocy Ukrainie. Przez nasz kraj przechodzi bowiem ponad 90 proc. całej pomocy wojskowej i humanitarnej kierowanej.

Jak dalej pisze, Polska zyskuje na znaczeniu, podczas gdy Paryż i Berlin „zgubiły drogę i teraz kłócą się między sobą”. - Prezydent Macron zmaga się z niepokojami na ulicach, a kanclerz (Olaf) Scholz z niepokojami w swojej niezdyscyplinowanej koalicji” – pisze Neil.

Następnie zwraca uwagę, że Polska w obecnym wymiarze „ma również ogromne znaczenie dla Wielkiej Brytanii”.

- „Każdy Polak wie, że polscy piloci myśliwców byli kluczowi dla naszego zwycięstwa nad nazistami w bitwie o Wielką Brytanię” – przypomina Nail.

Wskazuje także, że „Wielka Brytania pod rządami Borisa Johnsona jako pierwsza zgodziła się z Warszawą, że Ukraina potrzebuje ogromnej pomocy wojskowej, aby oprzeć się inwazji Putina”.

- „Postrzegamy rosyjskie zagrożenie w podobny sposób jak Polacy. W istocie postrzegamy Europę w taki sam sposób jak Polacy” – stwierdza brytyjski publicysta polityczny.

Źródło: pap, portal tvp info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej