Polityka

Andrzej Duda premierem? Janecki: To możliwe

W ramach porozumienia PiS, PSL i Polski 2050, szefem rządu zostanie ustępujący prezydent Andrzej Duda? Red. Red. Stanisław Janecki twierdzi, że to scenariusz, który może się urzeczywistnić.

2 min czytania
Screenshot Polsat News
Screenshot Polsat News
W ramach porozumienia PiS, PSL i Polski 2050, szefem rządu zostanie ustępujący prezydent Andrzej Duda? Red. Red. Stanisław Janecki twierdzi, że to scenariusz, który może się urzeczywistnić.

Polską sceną polityczną wstrząsnęły doniesienia na temat rozmowy liderów PiS, Polski 2050 i PSL-u. W nocy z 3 na 4 lipca w domu europosła Adama Bielana spotkali się prezes PiS Jarosław Kaczyński, lider Polski 2050 Szymon Hołownia i reprezentujący PSL wicemarszałek Senatu Michał Kamiński. Wedle nieoficjalnych informacji przekazywanych przez media, spotkanie dotyczyło możliwości utworzenia nowej większości w Sejmie i powołania nowego rządu. Propozycja jego utworzenia miała być skierowana do prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Red. Stanisław Janecki ocenia jednak, że możliwe jest również, by na czele takiego rządu stanął ustępujący prezydent Andrzej Duda.

- „W tym wariancie przyspieszonej zmiany układu władzy pojawił się pan prezydent Andrzej Duda jako ewentualny premier, który by pogodził wszystkie strony, i to wcale nie jest żart. Jest to na agendzie i się o tym rozmawia. Były rozmowy na ten temat, nawet w tym gronie wczorajszym”

- powiedział publicysta w „Salonie Dziennikarskim” na antenie Telewizji wPolsce24.

Prowadzący rozmowę red. Michał Karnowski zwrócił uwagę, że w niedawnym wywiadzie prezydent zadeklarował, iż jeżeli otrzymałby propozycję zbudowania rządu, to nie uchylałby się od służby Ojczyźnie.

Coraz więcej mówi się też o roli Stanów Zjednoczonych w rozmowach na temat tworzących się w Polsce koalicji. W „Salonie Dziennikarskim” na zaangażowanie administracji Donalda Trumpa uwagę zwrócił red. Piotr Semka.

 - „Jest jeden czynnik, który jest bardzo istotny w całej tej sprawie: Andrzej Duda jest człowiekiem, który cieszy się bardzo dużym zaufaniem Donalda Trumpa. Pytanie jest, czy Ameryka będzie tę propozycję jakoś wspierać”

- wskazał.

- „Bo jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której może pójść sygnał do Kosiniaka-Kamysza i do Hołowni, że to jest układanka, która byłaby ważna dla Ameryki. I jednocześnie to byłby też sygnał do Niemiec i do Brukseli”

- dodał.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej