Polska

Atak na biuro Witolda Waszczykowskiego. „Na szczęście nikomu nic się nie stało”

Agresywny mężczyzna wtargnął wczoraj do budynku, w którym swoją siedzibę w Warszawie ma PiS i grożąc ochroniarzowi śmiercią domagał się spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. To jednak nie jedyny atak na biuro PiS w październiku.

2 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (@tvp_info, @WaszczykowskiW)
Fot. screenshot - Twitter (@tvp_info, @WaszczykowskiW)
Agresywny mężczyzna wtargnął wczoraj do budynku, w którym swoją siedzibę w Warszawie ma PiS i grożąc ochroniarzowi śmiercią domagał się spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. To jednak nie jedyny atak na biuro PiS w październiku.

„Zaraz będziesz martwy” – mówił do ochroniarza 20-letni mężczyzna, który próbował wczoraj sforsować drzwi do siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Odnosząc się do tego wydarzenia Witold Waszczykowski poinformował, że również jego biuro zostało zaatakowane w tym miesiącu.

- „W tym miesiącu jedno z moich biur poselskich też było celem ataku. Wandale? Ponoć taki wandal już został złapany. Na szczęście nikomu nie wyrządził krzywdy”

- napisał europoseł.

Biura, a nawet sami politycy Prawa i Sprawiedliwości są coraz częściej atakowani. O agresji tej Witold Waszczykowski mówił 19. października, w rocznicę zamordowania Marka Rosiaka. Były szef MSZ przypomniał, że mógł być wówczas jedną z ofiar, ponieważ kandydując na prezydenta Łodzi, korzystał z biura, w którym Ryszard Cyba otworzył ogień.

- „Z dzisiejszej perspektywy widać, że nie wyciągnięto wniosków”

- ocenił polityk.

Przestrzegł, że „ten rok może być równie tragiczny, jak 2010, jeśli nie przerwie się tej napastliwej, wojennej retoryki w kampanii wyborczej”.

Źródło: wPolityce.pl, Twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej