Polityka

Awaria zamiast rozstrzygnięcia. Wewnętrzne wybory Polski 2050 cofnięte w ostatniej chwili

Druga tura wyborów na przewodniczącego Polska 2050 zakończyła się politycznym falstartem. Zamiast nazwiska nowego lidera ugrupowania, w nocy pojawił się komunikat o całkowitym unieważnieniu głosowania. Powód? „Nieprzewidziane problemy techniczne”, które doprowadziły do zamknięcia systemu wyborczego przed zakończeniem procedury.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Druga tura wyborów na przewodniczącego Polska 2050 zakończyła się politycznym falstartem. Zamiast nazwiska nowego lidera ugrupowania, w nocy pojawił się komunikat o całkowitym unieważnieniu głosowania. Powód? „Nieprzewidziane problemy techniczne”, które doprowadziły do zamknięcia systemu wyborczego przed zakończeniem procedury.

Głosowanie odbywało się w poniedziałek, 12 stycznia, i miało wyłonić następczynię Szymona Hołownii, który wcześniej zapowiedział rezygnację z walki o kolejną kadencję. W drugiej turze rywalizowały dwie urzędujące „ministrerki”: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. Ostatecznego werdyktu jednak nie było.

Decyzję o unieważnieniu podjęła Krajowa Komisja Wyborcza partii. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że problemy miały charakter techniczny i były niezależne od organów wyborczych ugrupowania. System głosowania został zamknięty przed czasem, co – zdaniem władz partii – uniemożliwiało uznanie wyników za wiążące.

Do sprawy odniósł się także poseł Marcin Skonieczka, który w mediach społecznościowych potwierdził, że cała druga tura została anulowana, a procedura będzie musiała zostać powtórzona. Nowy termin głosowania ma wyznaczyć Rada Krajowa Polski 2050 w najbliższych dniach.

Tło tej decyzji jest o tyle istotne, że pierwsza tura przyniosła wyraźną przewagę Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, która zdobyła 277 głosów, podczas gdy Paulinę Hennig-Kloskę poparło 131 członków partii. Co więcej, politycy, którzy odpadli wcześniej z rywalizacji – Ryszard Petru, Rafał Kasprzyk oraz Joanna Mucha – publicznie wsparli Hennig-Kloskę, co zapowiadało emocjonującą dogrywkę.

Na razie Polska 2050 pozostaje bez nowego przewodniczącego, a wewnętrzna kampania – zamiast się zakończyć – wchodzi w kolejną, nieplanowaną odsłonę.

Źródło: DoRzeczy.pl, Polska 2050, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej