Polityka

Azyl dla Romanowskiego. Prezydent: Nie dziwię się Węgrom

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do sprawy ochrony międzynarodowej, którą węgierskie władze objęły posła Marcina Romanowskiego. „Ja się nie dziwię, że Węgrzy mają wątpliwości” – powiedział prezydent.

1 min czytania
Screenshot Polsat News
Screenshot Polsat News
Prezydent Andrzej Duda odniósł się do sprawy ochrony międzynarodowej, którą węgierskie władze objęły posła Marcina Romanowskiego. „Ja się nie dziwię, że Węgrzy mają wątpliwości” – powiedział prezydent.

Były wiceminister sprawiedliwości, który usłyszał zarzuty związane ze śledztwem dot. domniemanych nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, zwrócił się do węgierskich władz o azyl wskazując, że w Polsce nie może liczyć na uczciwy proces. Strona węgierska podzieliła te obawy i przyznała mu ochronę międzynarodową. Na antenie RMF FM do sprawy odniósł się dziś prezydent.

- „Na początku przede wszystkim byłem zdziwiony, że do tego, aby poszukiwać posła zostały uruchomione takie siły i środki, jakby był jakimś przestępcą, bandytą największego kalibru”

- zauważył Andrzej Duda.

Następnie prezydent zwrócił uwagę, że należy przyjrzeć się przesłankom, które skłoniły węgierskie władze do udzielenia azylu.

- „Jeżeli we wniosku Romanowski wskazał, w jaki sposób obalono prokuratora krajowego - bo ten nie został odwołany, bo odwołanie wymaga zgody prezydenta RP, a ja nigdy żadnej zgody w tym zakresie nie wydawałem, to ja się nie dziwię, że Węgrzy mają wątpliwości, czy wobec posła Romanowskiego postępuje się zgodnie z zasadami państwa prawa, czy też nie”

- powiedział.

Źródło: RMF FM, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej