Polityka

Bąkiewicz: Pokazówka Tuska nie ma nic wspólnego z zatrzymaniem fali migrantów

Wbrew zapewnieniom rządu Donalda Tuska, który ogłosił przywrócenie kontroli granicznych z Niemcami i Litwą, lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz nie ma wątpliwości: to jedynie „medialna napinka”, a nie realna próba ochrony polskiego terytorium przed nielegalną migracją. – To działania pozorowane, mające jedynie obniżyć ciśnienie społeczne wywołane przez naszą aktywność. Tusk, Niemcy, a także cała Europa mają z nami problem – i bardzo dobrze – powiedział w rozmowie z Tysol.pl.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Wbrew zapewnieniom rządu Donalda Tuska, który ogłosił przywrócenie kontroli granicznych z Niemcami i Litwą, lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz nie ma wątpliwości: to jedynie „medialna napinka”, a nie realna próba ochrony polskiego terytorium przed nielegalną migracją. – To działania pozorowane, mające jedynie obniżyć ciśnienie społeczne wywołane przez naszą aktywność. Tusk, Niemcy, a także cała Europa mają z nami problem – i bardzo dobrze – powiedział w rozmowie z Tysol.pl.

Według Bąkiewicza, to właśnie oddolna mobilizacja społeczna i działania Ruchu Obrony Granic (ROG) zmusiły władze do wykonania demonstracyjnego gestu. – Jeszcze niedawno twierdzili, że nie ma żadnego problemu. A dziś granica jest ogłoszona infrastrukturą krytyczną. Co się zmieniło? Tylko jedno – pojawił się opór społeczny – zauważa.

Choć widok uzbrojonych funkcjonariuszy może cieszyć oko, lider ROG nie ma złudzeń co do skuteczności tego ruchu. Z 52 przejść granicznych z Niemcami stałe kontrole prowadzone są jedynie w 16 miejscach. – To nie jest zabezpieczenie granicy. To medialne show – stwierdza.

Ruch Obrony Granic nie zamierza ustępować. Aktywiści patrolują miejsca pomijane przez służby państwowe i dokumentują rzeczywistą sytuację. – Sprawdziliśmy się jako zorganizowany naród. Teraz musimy wygrać walkę o bezpieczeństwo Polski i o odrzucenie paktu migracyjnego – podkreśla Bąkiewicz.

Choć członkowie ROG są regularnie atakowani przez liberalne media i polityków rządu, nie tracą determinacji. – Morale są bardzo dobre. Mamy poparcie społeczne i uznanie wielu funkcjonariuszy. A społeczeństwo ma prawo wiedzieć, czy władza działa naprawdę, czy tylko udaje – zaznacza.

W jego ocenie obecność międzynarodowych mediów i wzrastające poparcie pokazują, że społeczny opór wobec masowej migracji wkracza w nową fazę. – To, co robimy, jest ważne. I zamierzamy iść dalej. Europa musi się z tym liczyć.

Źródło: tysol.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej