Wiadomości

„Bardziej się skompromitować nie dało”. Donald Tusk w innym pociągu niż przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii

W Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się wczoraj z premierem Donaldem Tuskiem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Szef polskiego rządu na Ukrainę udał się jednak innym pociągiem niż pozostali przywódcy. MSZ twierdzi, że była to decyzja strony ukraińskiej.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (AFP News Agency)
Fot. screenshot - YouTube (AFP News Agency)
W Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się wczoraj z premierem Donaldem Tuskiem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Szef polskiego rządu na Ukrainę udał się jednak innym pociągiem niż pozostali przywódcy. MSZ twierdzi, że była to decyzja strony ukraińskiej.

Fakt, że polski premier podróżował sam, a nie w towarzystwie trzech przywódców, którzy już samą podróż wykorzystali na kluczowe rozmowy, wywołał spore poruszenie w mediach społecznościowych. Sam Donald Tusk postanowił odnieść się do tego poruszenia, atakując Prawo i Sprawiedliwość.

- „Słychać wycie? Znakomicie! Najgłośniej w Moskwie i na Nowogrodzkiej. Ciekawe dlaczego?”

- napisał na X.com.

Szefowi rządu odpowiedział były wicepremier Jacek Sasin.

- „Najpierw wysłali Pana innym wagonem, żeby Pan nie przeszkadzał. Potem Merz odesłał Pana do pociągu, gdy ruszały poważne rozmowy. A Pan jeszcze się tym chwali? Serio jest Pan z tego dumny? Bardziej się skompromitować nie dało. Swoją uległą postawą przynosi Pan wstyd nie tylko sobie, ale przede wszystkim Polsce!”

- stwierdził poseł PiS.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej