Uwaga

„Bardzo źle się dzieje”. I Prezes SN o słowach Tuska: Szantaż rodem z czasów komuny

Wczoraj premier Donald Tusk zapowiedział, ze rząd chce podjąć kroki prawne przeciwko pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Powodem mają być rzekome kontrowersje wokół kierowania Izą Pracy SN po przejęciu kontroli nad nią przez Małgorzatę Manowską.

1 min czytania
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0 · fot. Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Wczoraj premier Donald Tusk zapowiedział, ze rząd chce podjąć kroki prawne przeciwko pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Powodem mają być rzekome kontrowersje wokół kierowania Izą Pracy SN po przejęciu kontroli nad nią przez Małgorzatę Manowską.

Będzie skierowanie o podejrzenie o popełnienie przestępstwa, nie pierwsze u pani Manowskiej, niegdyś wiceministerki u Ziobry w latach 2005-2007, oddanej sercem PiS-owi, która dzisiaj przejęła kontrolę nad Izbą Pracy w SN”

- mówił Donald Tusk.

Wieczorem SN w komunikacie poinformował, że prezes Manowska upoważniła do wykonywania czynności związanych z organizacją i kierowaniem Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sędziego dr hab. Dawida Miąsika.

Wieczorem w rozmowie na antenie Telewizji Republika Manowska skomentowała słowa Tuska:

Ja patrzę na to, jak na szantaż rodem z czasów czarnej komuny, czerwonej komuny”.

Przypomniała, że zgodnie z ustawą o SN, I prezes kieruje Sądem Najwyższym i reguluje sytuację, gdy pracę kończy prezes Izby i nie został wybrany jego następca. Dodała, że wystąpiła do prezydenta o wyznaczenie osoby do kierowania Izbą, a do tego czasu zdecydowała się nią pokierować samodzielnie.

Dodała, że jeśli realizowanie przepisów ustawy stanowi przestępstwo, to jest gotowa udźwignąć postępowanie karne. Jednocześnie podsumowała, że:

Bardzo źle się dzieje, jeśli premier kraju podważa istnienie centralnych instytucji”.

Źródło: PAP, Telewizja Republika

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej