Polska

Będą prowokacje na Marszu Niepodległości? Błaszczak: Wrócił Tusk i wróciło zagrożenie

Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, w czasie zbliżającego się Marszu Niepodległości może dojść do prowokacji ze strony rządzących. „(…) trzeba się liczyć z tym, że spłonie jakaś budka pod ruską ambasadą, albo że innego rodzaju niespodzianki będą nas czekać” – stwierdził były szef MON.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Kanał Zero Extra)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl, Kanał Zero Extra)
Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, w czasie zbliżającego się Marszu Niepodległości może dojść do prowokacji ze strony rządzących. „(…) trzeba się liczyć z tym, że spłonie jakaś budka pod ruską ambasadą, albo że innego rodzaju niespodzianki będą nas czekać” – stwierdził były szef MON.

Jak co roku, 11 listopada ulicami Warszawy przejdzie Marsz Niepodległości. Tym razem odbędzie się pod hasłem „Jeden narów, silna Polska”. Wydarzenie ponownie ma status zgromadzenia cyklicznego, ale nie brakuje obaw o nieprzyjazne gesty ze strony rządzących. Potencjalnych prowokacji obawia się również szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

- „Wrócił Tusk i wróciło zagrożenie, bo przecież kole w oczy Donalda Tuska to, że setki tysięcy polskich patriotów święcą dzień niepodległości 11 listopada, więc trzeba się liczyć z tym, że spłonie jakaś budka pod ruską ambasadą, albo że innego rodzaju niespodzianki będą nas czekać, ale bardzo proszę się tym nie zrażać, bo taka satrapia trwa w czasie ściśle określonym”

- stwierdził polityk w czasie konferencji prasowej.

Źródło: 300polityka.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej