USA

Biden: Możliwe przekazanie amunicji z rezerw amerykańskiej armii dla Ukrainy

Według informacji medialnych, prezydent Joe Biden rozważa możliwość przekazania Ukrainie broni i amunicji z rezerw amerykańskiej armii. Decyzja ta ma na celu udzielenie Ukrainie nadzwyczajnej pomocy wojskowej w obliczu trwającego impasu i braku większego wsparcia militarnego dla tego kraju ze strony innych sojuszników.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (NBC News)
Fot. Screenshot - YouTube (NBC News)
Według informacji medialnych, prezydent Joe Biden rozważa możliwość przekazania Ukrainie broni i amunicji z rezerw amerykańskiej armii. Decyzja ta ma na celu udzielenie Ukrainie nadzwyczajnej pomocy wojskowej w obliczu trwającego impasu i braku większego wsparcia militarnego dla tego kraju ze strony innych sojuszników.

Plan przekazania broni z rezerw amerykańskiej armii jest obecnie analizowany w Białym Domu, co zostało potwierdzone przez źródła "The New York Times”. Krótkoterminowe wsparcie ma pomóc ukraińskim siłom zbrojnym w trudnym czasie, a także umożliwić przełamanie impasu na froncie.

Decyzję tę poparł m.in. senator Jack Reid, przewodniczący Senackiej Komisji ds. Służb Zbrojnych. Obecnie Pentagon ma możliwość przekazania Ukrainie broni z własnych zapasów o łącznej wartości około 4 miliardów dolarów, jednak brakuje odrębnego funduszu umożliwiającego uzupełnienie tych zapasów.

Rosnące wyczerpanie zapasów amunicji i broni na Ukrainie sprawia, że zachodni urzędnicy i analitycy alarmują, że ukraińskie siły lądowe potrzebują pilnie wsparcia w postaci artylerii, broni przeciwlotniczej i amunicji. Istnieje jednak obawa, że transfer amunicji kosztem amerykańskich rezerw wojskowych może osłabić presję na Kongres i utrudnić uchwalenie długoterminowego programu pomocy dla Ukrainy – czytamy na łamach New York Times.

Decyzja o ewentualnym przekazaniu amunicji na Ukrainę budzi kontrowersje i może narazić administrację Bidena na krytykę ze strony Republikanów, którzy obawiają się osłabienia stanu gotowości bojowej amerykańskiej armii w obliczu rosnących napięć militarnych na świecie.

Źródło: new york times, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej