Polityka

Bielan: Sikorski w USA sondował poparcie dla swojej kandydatury na premiera

Coraz poważniejsze napięcia w obozie rządowym sprawiają, że pojawiają się spekulacje dotyczące przyszłości Donalda Tuska na stanowisku premiera. Europoseł PiS Adam Bielan ujawnił w Telewizji wPolsce24, że według jego źródeł w Stanach Zjednoczonych, podczas swojej ostatniej wizyty za oceanem minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski miał sondować możliwość uzyskania amerykańskiego poparcia dla swojej ewentualnej kandydatury na szefa rządu.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Rymanowski Live, Radosław Sikorski - kanał oficjalny)
Fot. screenshot - YouTube (Rymanowski Live, Radosław Sikorski - kanał oficjalny)
Coraz poważniejsze napięcia w obozie rządowym sprawiają, że pojawiają się spekulacje dotyczące przyszłości Donalda Tuska na stanowisku premiera. Europoseł PiS Adam Bielan ujawnił w Telewizji wPolsce24, że według jego źródeł w Stanach Zjednoczonych, podczas swojej ostatniej wizyty za oceanem minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski miał sondować możliwość uzyskania amerykańskiego poparcia dla swojej ewentualnej kandydatury na szefa rządu.

Bielan wskazał, że przegrane przez obóz rządzący głosowania w Sejmie – w sprawie odrzucenia prezydenckiego projektu ustawy dotyczącej CPK oraz obowiązkowych lekcji religii lub etyki w szkołach – stały się powodem widocznego zdenerwowania premiera Tuska. – Ta koalicja się sypie. Jedynym jej spoiwem była niechęć do PiS i chęć odsunięcia nas od władzy. To za mało, by rządzić przez cztery lata – podkreślił europoseł PiS.

Jego zdaniem sojusz ugrupowań tworzących obecny rząd jest wewnętrznie sprzeczny i pozbawiony wspólnego programu. – Co łączy panią Żukowską z panem Giertychem? Pana Petru z lewicowcami? Tylko chęć utrzymania stołków, które sprawnie przejęli – pytał retorycznie Bielan.

Polityk PiS zwrócił uwagę, że wybór Karola Nawrockiego na prezydenta stanowi dodatkowe źródło presji dla obecnego premiera. – Po zwycięstwie Nawrockiego do wielu polityków tej koalicji dociera, że to już początek końca – ocenił.

Według Bielana, w tej sytuacji Sikorski próbuje umocnić swoją pozycję i wykorzystać słabość Tuska. – Mam informacje z moich źródeł w USA, że jednym z celów wizyty Sikorskiego było sondowanie, czy Amerykanie byliby gotowi poprzeć taką zmianę, czy Sikorski byłby lepszy – powiedział na antenie wPolsce24.

Pytany przez Wojciecha Biedronia, czy to dlatego szef polskiej dyplomacji spotykał się głównie z przedstawicielami administracji amerykańskiej, Bielan odparł: – Tak, oczywiście. Myślę, że Sikorski widzi, że Tusk bardzo słabnie i to jest moment, kiedy może zaatakować.

Jednocześnie europoseł zastrzegł, że nie życzy sobie takiej zmiany. – Oceniam obu polityków równie źle – zaznaczył.

Źródło: telewizja wpolsce24, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej