Polityka

Błaszczak: to rząd daje przyzwolenie na prowokacje podczas miesięcznic smoleńskich

Podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie doszło do zakłóceń uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. W trakcie modlitwy i wystąpień grupka osób używała megafonów, skandując obraźliwe hasła, także w momentach odnoszących się do zbrodni katyńskiej.

2 min czytania
Fot. Screenshot - X (PiS)
Fot. Screenshot - X (PiS)
Podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie doszło do zakłóceń uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. W trakcie modlitwy i wystąpień grupka osób używała megafonów, skandując obraźliwe hasła, także w momentach odnoszących się do zbrodni katyńskiej.

Do incydentów odniósł się przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. – „Niestety nasze uroczystości są jak co miesiąc zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze, chrześcijańskiej i europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami” – powiedział po zakończeniu obchodów. Jak dodał, są to osoby, które – jego zdaniem – wpisują się w narrację imperialnej Rosji.

Błaszczak wskazał również na odpowiedzialność obecnych władz. – „Tak się dzieje, ponieważ pozwala im na to obecna władza. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi i zamiast ich napominać, rozzuchwala ich” – stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że mimo prowokacji uczestnicy uroczystości powinni zachować spokój. – „Prawda zawsze zwycięża” – dodał.

Podczas wtorkowych obchodów zabrakło Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, który niedawno opuścił szpital po leczeniu, zgodnie z zaleceniami lekarzy czasowo ogranicza aktywność publiczną.

Źródło: X, PiS, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej