USA

Blinken o wizycie Xi Jinpinga w Moskwie: Chiny pod osłoną dyplomacji umożliwiają Rosji dalsze zbrodnie na Ukrainie

"To, że prezydent Xi podróżuje do Rosji zaledwie kilka dni po tym, jak Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania prezydenta Putina, sugeruje, że Chiny nie czują żadnej odpowiedzialności, by rozliczyć Kreml z okrucieństw dokonanych na Ukrainie. I zamiast potępiać je, wolą raczej dać Rosji osłonę dyplomatyczną do kontynowania tych samych zbrodni" – stwierdził podczas konferencji prasowej w poniedziałek sekretarz stanu USA Antony Blinken.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (PBS NewsHour)
Fot. screenshot - YouTube (PBS NewsHour)
"To, że prezydent Xi podróżuje do Rosji zaledwie kilka dni po tym, jak Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania prezydenta Putina, sugeruje, że Chiny nie czują żadnej odpowiedzialności, by rozliczyć Kreml z okrucieństw dokonanych na Ukrainie. I zamiast potępiać je, wolą raczej dać Rosji osłonę dyplomatyczną do kontynowania tych samych zbrodni" – stwierdził podczas konferencji prasowej w poniedziałek sekretarz stanu USA Antony Blinken.

W trakcie konferencji prasowej prezentującej doroczny raport Departamentu Stanu USA z zakresie przestrzegania praw człowieka we wszystkich krajach świata, Blinkem mocno odniósł się do wizyty przywódcy ChRL Xi Jinpinga w Moskwie tuż po tym, jak Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania Władimira Putina za dokonane przez niego zbrodnie wojenne na Ukrainie.

Blinken podkreślił, że „Chiny zamiast potępiać zbrodnie wojenne na Ukrainie wolą dyplomatycznie osłaniać Rosję, by mogła je kontynuować” – czytamy na portalu tysol.pl.

Amerykański dyplomata wezwał też inne kraje, aby "nie dały się nabrać" na rzekome próby zamrożenia konfliktu na Ukrainie w wykonaniu Rosji i Chin.

Odnosząc się do chińskiego „planu pokojowego”, w którym chiny chcą wzywać do zawieszenia broni, ale bez potępienia Rosji za jej agresję na Ukrainę "w praktyce oznaczałoby wsparcie dla usankcjonowania rosyjskiego podboju". Co więcej, stwierdził Blinken, takie działania Pekinu dają Moskwie dyplomatyczną osłonę legalizującą dalsze zbrodnie na Ukrainie.

"Świat nie powinien dać się nabrać na żaden taktyczny ruch Rosji, wspierany przez Chiny czy inny kraj, by zamrozić tę wojnę na jej własnych warunkach" - podkreślił Blinken.

Poza Rosją amerykański dyplomata wskazał na „tłumienie protestów w Iranie, represje talibów wobec afgańskich kobiet, dalsze ludobójstwo dokonywane przez Chiny na Ujgurach oraz prześladowania przez Pekin Tybetańczyków i mieszkańców Hongkongu”.

Część amerykańskiego raportu jest poświęcona polskiej pomocy dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Autorzy doceniają działania Polski w tym zakresie.

Źródło: pap, tysol.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej