Cywilizacja śmierci

„Blondynka” – w filmie o Marylin Monroe pokazano prawdę. Przemysł aborcyjny dostał furii

Nowy film o Marilyn Monroe pt. Blondynka (Blonde) w reżyserii Andrew Dominika nie spodobał się Planned Parenthood. Aborcyjny gigant oburzył się sposobem, w jaki w Blondynce zostało przedstawione nienarodzone dziecko, a także „aborcja i jej traumatyczny wpływ na kobiety” – pisze Mary Zwicker na portalu „Life Site News”. Zdaniem Planned Parenthood wizja z filmu jest „nieścisła”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube: Netflix Polska (Blondynka - Oficjalny zwiastun)
Fot. screenshot - YouTube: Netflix Polska (Blondynka - Oficjalny zwiastun)
Nowy film o Marilyn Monroe pt. Blondynka (Blonde) w reżyserii Andrew Dominika nie spodobał się Planned Parenthood. Aborcyjny gigant oburzył się sposobem, w jaki w Blondynce zostało przedstawione nienarodzone dziecko, a także „aborcja i jej traumatyczny wpływ na kobiety” – pisze Mary Zwicker na portalu „Life Site News”. Zdaniem Planned Parenthood wizja z filmu jest „nieścisła”.

„Ponieważ film i telewizja kształtują u wielu ludzi rozumienie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, decydujące znaczenie ma ścisłe przedstawienie prawdziwych decyzji i doświadczeń kobiety” – tak Planned Parenthood skomentował film Blondynka w rozmowie z „The Hollywood Reporter”. Zdaniem Planned Parenthood „aborcja to bezpieczna, podstawowa opieka zdrowotna”, natomiast „antyaborcyjni fanatycy od dawna przyczyniają się do stygmatyzowania aborcji stosując medycznie nieścisłe opisy embrionów i ciąży”.

Aborcyjny gigant stwierdził, że film Andrew Dominika „wzmacnia” przesłanie obrońców życia, gdyż przy pomocy komputerowej animacji pokazuje „mówiącego embriona, przedstawionego tak, by wyglądał na w pełni ukształtowane dziecko”.

Jak relacjonuje Zwicker, Blondynka prezentując życie Monroe, opowiada też o jej trzech ciążach i utracie trójki nienarodzonych dzieci w wyniku aborcji lub poronienia. Z pomocą animacji komputerowej film „wyraźnie przedstawia dziecko na różnych etapach” rozwoju. Moment aborcji zostaje ukazany z perspektywy nienarodzonego dziecka.

W filmie Monroe cieszy się początkowo, że jest w ciąży, ale decyduje się na zabicie swojego pierwszego nienarodzonego dziecka z obawy, że odziedziczyła chorobę psychiczną po matce. Mimo to w drodze do kliniki chce zawrócić, zmieniwszy zdanie. Zostaje ostatecznie zmuszona do aborcji najpierw przez kierowcę, który kontynuuje jazdę, a potem przez aborcjonistę, który odurza ją środkiem usypiającym.

Film pokazuje negatywny wpływ aborcji na Monroe, a ona sama stwierdza, że „kocha dzieci”. Kiedy jest w drugiej ciąży, widzom przedstawiona jest wyobrażona rozmowa między nią a dzieckiem, które prosi ją, by go nie zabijała: „Nie skrzywdzisz mnie tym razem, prawda? Ani nie zrobisz tego, co zrobiłaś ostatnio?”. Na co Monroe odpowiada: „Nie zrobiłam. Nie miałam zamiaru” i słyszy w odpowiedzi: „Tak, miałaś zamiar. To była twoja decyzja”. Jednak i drugie dziecko Monroe traci w wyniku poronienia po upadku, co wywołuje w niej traumę.

Za trzecim razem w filmie Monroe, „psychicznie niezrównoważona i być może pod wpływem środków odurzających”, zostaje ponownie poddana aborcji i jak się wydaje ponownie wbrew jej woli. Także tutaj moment zabicia nienarodzonego dziecka jest pokazany z jego perspektywy.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej