Polityka

Bodnar żąda uchylenia immunitetu Obajtkowi - chodzi o wycofanie lewicowego tygodnika

Prokurator Generalny Adam Bodnar złożył oficjalny wniosek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o uchylenie immunitetu europosła Prawa i Sprawiedliwości Daniela Obajtka. Według informacji Prokuratury Krajowej, przekazanej w poniedziałek, sprawa ma dotyczyć dwóch potencjalnych przestępstw: składania fałszywych zeznań oraz decyzji o usunięciu ze sprzedaży jednego z numerów tygodnika „NIE” na stacjach Orlenu.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita TVP Info)
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita TVP Info)
Prokurator Generalny Adam Bodnar złożył oficjalny wniosek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o uchylenie immunitetu europosła Prawa i Sprawiedliwości Daniela Obajtka. Według informacji Prokuratury Krajowej, przekazanej w poniedziałek, sprawa ma dotyczyć dwóch potencjalnych przestępstw: składania fałszywych zeznań oraz decyzji o usunięciu ze sprzedaży jednego z numerów tygodnika „NIE” na stacjach Orlenu.

Wniosek o uchylenie immunitetu miał zostać opracowany na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Wśród dowodów mają być zeznania świadków, zapis rozmowy z czerwca 2018 roku, opinia biegłego z zakresu fonoskopii, protokół przesłuchania Daniela Obajtka z 11 maja 2023 roku oraz korespondencja mailowa z wewnętrznego systemu PKN Orlen. Wszystko to, zdaniem śledczych, uzasadnia podejrzenie popełnienia przez Obajtka przestępstw opisanych w polskim kodeksie karnym.

Adam Bodnar, podpisując wniosek, podkreślił, że działania mają charakter procesowy i są konsekwencją dowodów zgromadzonych w śledztwie. Zgodnie z unijnym prawem, Parlament Europejski musi wyrazić zgodę na pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej, zanim jakiekolwiek czynności będą mogły być kontynuowane.

Sam Daniel Obajtek odniósł się do sprawy we wpisie opublikowanym na serwisie X. Zdecydowanie zaprzeczył zarzutom, twierdząc, że nagrania wykorzystane przez prokuraturę są zmanipulowane. – Nagrania są zmontowane, wszystko już wyjaśniłem w prokuraturze – zaznaczył były prezes Orlenu.

Szczególną uwagę Obajtek poświęcił zarzutowi związanemu z decyzją o wycofaniu jednego z numerów tygodnika „NIE” ze stacji paliw. Jak podkreślił, podjął tę decyzję z uwagi na treści obrażające uczucia religijne, w tym wizerunek krzyża i św. Jana Pawła II. – Jeżeli za to mają mi uchylić immunitet, to jestem z tego dumny – napisał, załączając kontrowersyjną okładkę magazynu jako ilustrację swojej decyzji.

Obajtek nie szczędził również krytyki pod adresem obecnego rządu. Zarzucił koalicji rządzącej bierność, brak inwestycji i niezdolność do skutecznego zarządzania państwem. – Potraficie jedynie atakować tych, którzy działali dla dobra kraju. Takimi zarzutami tylko się ośmieszacie – dodał.

Sprawa będzie teraz rozpatrywana przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego, a następnie trafi pod głosowanie plenarne. Jeśli europarlamentarzyści poprą wniosek Bodnara, Obajtek może stanąć przed sądem i usłyszeć zarzuty formalnie.

Źródło: gov.pl, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej