Unia Europejska

Borrell broni Scholza. „Nie możemy stawiać Chin na równi z Rosją”

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz udał się dziś do Pekinu, aby spotkać się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Wizyta budzi ogromne kontrowersje w Europie i samych Niemczech, rodząc kolejne pytania o uzależnianie niemieckiej gospodarki od ChRL. Część komentatorów porównuje nawet budowane przez Berlin relacje z Pekinem do polityki, jaką Niemcy przez lata prowadzili wobec Rosji. Problemu nie widzi jednak szef unijnej dyplomacji Josep Borrel.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (DW News)
Fot. screenshot - YouTube (DW News)
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz udał się dziś do Pekinu, aby spotkać się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Wizyta budzi ogromne kontrowersje w Europie i samych Niemczech, rodząc kolejne pytania o uzależnianie niemieckiej gospodarki od ChRL. Część komentatorów porównuje nawet budowane przez Berlin relacje z Pekinem do polityki, jaką Niemcy przez lata prowadzili wobec Rosji. Problemu nie widzi jednak szef unijnej dyplomacji Josep Borrel.

Wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych Josep Borrell stwierdził w rozmowie z dziennikarzami przed spotkaniem z ministrami spraw zagranicznych państw G7 w niemieckim Muenster, że choć Europa powinna zmniejszyć swoją zależność od Chin, to nie można traktować tego państwa na równi z Rosją.

- „To oczywiste, że chcemy zmniejszyć nasze zależności, chcemy zająć się naszymi słabymi punktami, wzmocnić naszą odporność”

- mówił hiszpański polityk.

- „Ale obecnie wiele państw członkowskich ma silne stosunki gospodarcze z Chinami i nie sądzę, abyśmy mogli postawić Chiny i Rosję na tym samym poziomie”

- dodał.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej