Kościół

Bp Robert Mutsaerts: Niemieccy biskupi umyślnie oszukują wiernych!

Holenderski biskup pomocniczy diecezji 's-Hertogenbosch ostro skrytykował niemiecką Drogę Synodalną, stwierdzając, że jest ona sprzeczna z nauczaniem Soboru Watykańskiego II. Bp Robert Mutsaerts na swoim blogu napisał, że to, co robią biskupi Niemiec to „umyślne oszukiwanie wiernych” i że wymyślili oni „znaki czasu jako nowe źródło objawienia”. Jego zdaniem nie można być „wiernym Soborowi Watykańskiemu”, a „jednocześnie głosić treść Drogi Synodalnej”, gdyż jedno z drugim „się wzajemnie wyklucza”.

2 min czytania
Fot. Danny Gerrits - wikiportret.nl via: Wikipedia CC BY-SA 4.0
Fot. Danny Gerrits - wikiportret.nl via: Wikipedia CC BY-SA 4.0
Holenderski biskup pomocniczy diecezji 's-Hertogenbosch ostro skrytykował niemiecką Drogę Synodalną, stwierdzając, że jest ona sprzeczna z nauczaniem Soboru Watykańskiego II. Bp Robert Mutsaerts na swoim blogu napisał, że to, co robią biskupi Niemiec to „umyślne oszukiwanie wiernych” i że wymyślili oni „znaki czasu jako nowe źródło objawienia”. Jego zdaniem nie można być „wiernym Soborowi Watykańskiemu”, a „jednocześnie głosić treść Drogi Synodalnej”, gdyż jedno z drugim „się wzajemnie wyklucza”.

Bp Mutsaerts uważa, że „bliższe przyjrzenie się tekstom Drogi Synodalnej udowadnia” ich sprzeczność z nauką Soboru Watykańskiego II. Jako przykład podaje dokument „Celibat księży”, w którym niemieccy autorzy stwierdzają: „Wyższości celibatowych form życia nie można już więcej w sposób odpowiedzialny zalecać od czasów Vaticanum II”. „Czy to jest prawda? – pyta bp Mutsaerts. – Nie. W rzeczywistości Sobór mówi coś wprost przeciwnego: że kandydaci do stanu kapłańskiego muszą uznać jednakże niezrównaną doskonałość dziewictwa poświęconego Chrystusowi (Optatam totius, 10)”.

Cytując inne przykłady z dokumentów Drogi Synodalnej i dokumentów soborowych oraz porównując je, bp Mutsaerts udowadnia, że nie jest to jedynie „potknięcie” czy jakieś niedopatrzenie. „Fałszywe i wprowadzające w błąd odwołanie się do Soboru Watykańskiego II jest oszustwem; jest to oszukiwanie wiernych” – stwierdza holenderski biskup. I dodaje: „Fantazyjny sobór, do którego nawiązuje niemiecka synodalność, nie istnieje”. Co więcej, „Droga Synodalna ustanawia nowe nauczanie”, które „generalnie przeczy Soborowi”. Dotyczy to zarówno nauki o kapłaństwie, homoseksualizmie czy innych kwestiach.

Zdaniem holenderskiego biskupa, jeśli autorzy Drogi Synodalnej chcą być konsekwentni, to powinni domagać się nie tylko zmian w Katechizmie, „ale także niektórych fragmentów z Pisma Świętego, Słowa Bożego, do którego Katechizm ostatecznie się odwołuje. (...) Jednym słowem niemieccy biskupi (...) są mądrzejsi niż święci autorzy”. A tymczasem „według nauki Soboru Boże objawienie zawarte w Piśmie Świętym i świętej Tradycji jest kompletne”, a zatem nie może podlegać zmianom, co sugerują dokumenty Drogi Synodalnej.

„Logicznym następstwem” poglądów wyrażonych w dokumentach Drogi Synodalnej „jest to, że to co wczoraj było uważane za grzech (np. akty homoseksualne), może dzisiaj być postrzegane jako błogosławieństwo – stwierdza bp Mutsaerts – że doktryny, które wczoraj były uznane za nieomylne, dzisiaj są uważane za dyskryminacyjne, a zatem grzeszne (np. wykluczenie kobiet ze święceń kapłańskich). Jednakże takie rozumienie permanentnej zmiany w treści wiary nie ma nic wspólnego z nauczaniem Soboru ani z Bożym objawieniem”.

„To, co niegdyś było nieomylnie nauczane, pozostaje nieomylne i nie jest poddane duchowi czasu” – konkluduje bp. Mutsaerts. I stwierdza, że na to, co dzieje się w Niemczech, jest jedno słowo: „schizma”.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej