Kościół

Bp Strickland: Biskupi muszą dzisiaj powiedzieć: „Nie, nie będziemy udawać, że prawda może się zmienić”

„Dominująca nieroztropność w naszym Kościele dzisiaj polega na tym, że nie wolno mówić otwarcie w sposób niestosowny” – powiedział bp Joseph Strickland z Teksasu na Rzymskim Forum Życia zorganizowanym przez „Life Site News” w dniach 31 X – 1 XI. Amerykański prałat odczytał na początku swojego wystąpienia list od świeckiego katolika, który otrzymał przed wyjazdem do Rzymu: „Nie możesz, a tak naprawdę: nie wolno Ci pojechać do Rzymu i być miłym. Królowa Męczenników Cię wezwała i nie możesz parcelować prawdy na kawałki”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (St. Philip Institute)
Fot. screenshot - YouTube (St. Philip Institute)
„Dominująca nieroztropność w naszym Kościele dzisiaj polega na tym, że nie wolno mówić otwarcie w sposób niestosowny” – powiedział bp Joseph Strickland z Teksasu na Rzymskim Forum Życia zorganizowanym przez „Life Site News” w dniach 31 X – 1 XI. Amerykański prałat odczytał na początku swojego wystąpienia list od świeckiego katolika, który otrzymał przed wyjazdem do Rzymu: „Nie możesz, a tak naprawdę: nie wolno Ci pojechać do Rzymu i być miłym. Królowa Męczenników Cię wezwała i nie możesz parcelować prawdy na kawałki”.

Autor odczytanego listu stwierdził w nim, że „synod zgromadził w Rzymie tchórzy, tych którzy nie tylko odmawiają oddania życia za naszego Pana i Kościół, ale w istocie domagają, się zmiany Jego odwiecznej prawdy”. Jego zdaniem bycie miłym w tym przypadku oznaczałoby szydzenie z męczenników. Tymczasem „to nie krew tchórzy jest ziarnem Kościoła, to krew męczenników”. A przecież „Rzym został dosłownie uświęcony krwią chrześcijan” – stwierdził autor listu. I zacytował Tertuliana: „Mnożymy się, kiedy nas kosisz. Krew chrześcijan jest ziarnem”.

„Łatwo jest twierdzić, że synod nie wyrządził Kościołowi żadnej realnej szkody – czytał dalej list bp Strickland. – Ale wyrządził niewypowiedziane szkody próbując obniżyć wartość tego, o czym Chrystus powiedział, że jest warte Jego życia i za co tak naprawdę przelał swą cenną krew. Bycie miłym wobec tych, którzy atakują prawdę, nie robi z człowieka ucznia”.

Sam biskup Strickland zadeklarował, że nie będzie milczeć w obliczu ataków na wiarę. A stając w obronie nauczania Kościoła, nie będzie zważać na to, czy ktoś uzna jego słowa za stosowne, tylko będzie „mówić otwarcie, kiedy to konieczne, absolutnie konieczne”.

Część swego przemówienia bp Strickland poświęcił liturgii i tradycyjnej Mszy łacińskiej. Hierarcha przyznał, że pierwsze odprawienie przez niego Mszy trydenckiej wzruszyło go do łez. Ubolewał jednocześnie nad atakiem na tradycyjną liturgię ze strony Watykanu: „Jedną z najbardziej frustrujących rzeczy, jakie przychodzą z Watykanu – a jest to przynajmniej wspierane przez papieża Franciszka – jest atak na sacrum”. Biskup zaznaczył też, że nie można dopuścić do tego, by Msza św. stała się tylko rutyną.

Bp Strickland przywołał przykład świętych, którzy cierpieli prześladowania i oddawali życie w obronie wiary. Wśród nich wymienił św. Piotra Damianiego, który stanął w obliczu „obrzydliwego LGBTQYXZ swoich czasów”. Wspomniał też św. Jana Fishera, który stracił głowę za to, że odmówił uznania króla głową Kościoła. Podając tych świętych jako wzór, amerykański biskup stwierdził, że „biskupi muszą dzisiaj powiedzieć: Nie, nie będziemy udawać, że prawda może się zmienić”.

Bp Strickland już wcześniej niejednokrotnie stawał w obronie zdrowej nauki Kościoła. Na łamach „Life Site News” opublikował przed Synodem o synodalności serię listów poświęconych moralności, sakramentom i zbawieniu poprzez Kościół.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej