Europa

„Był bliski Polsce”. Witold Waszczykowski o Johnsonie: Szkoda, że odchodzi

Rezygnacja Borisa Johnsona z urzędu szefa brytyjskiego rządu może budzić w Polsce pewne niepokoje. W czasie jego rządów Wielka Brytania dała się poznać jako lojalny sojusznik, który natychmiast ruszył z pomocą napadniętej przez Rosjan Ukrainie. W ostatnim czasie Brytyjczycy zaangażowali się również we wzmocnienie bezpieczeństwa Polski, m.in. wysyłając na naszą granicę swój najnowocześniejszy system obrony powietrznej. Co kryzys polityczny w Zjednoczonym Królestwie może oznaczać dla Polski?

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Onet Rano)
Fot. screenshot - YouTube (Onet Rano)
Rezygnacja Borisa Johnsona z urzędu szefa brytyjskiego rządu może budzić w Polsce pewne niepokoje. W czasie jego rządów Wielka Brytania dała się poznać jako lojalny sojusznik, który natychmiast ruszył z pomocą napadniętej przez Rosjan Ukrainie. W ostatnim czasie Brytyjczycy zaangażowali się również we wzmocnienie bezpieczeństwa Polski, m.in. wysyłając na naszą granicę swój najnowocześniejszy system obrony powietrznej. Co kryzys polityczny w Zjednoczonym Królestwie może oznaczać dla Polski?

Komentując odejście Borisa Johnsona w rozmowie z portalem wPolityce.pl, europoseł Witold Waszczykowski podkreślił, że „był to polityk, który podzielał nasze obawy i spojrzenie na Europę, na jej bezpieczeństwo”.

- „Był bliski Polsce, Polakom, znał historię i szkoda, że odchodzi. Mam nadzieję, że partia konserwatywna utrzyma się przy władzy i będzie kontynuowała jego politykę zagraniczną”

- podkreślił.

Wielka Brytania jest jednym z liderów w kwestii wsparcia napadniętej przez Rosję Ukrainy. Czy wraz ze zmianą lidera zmieni się również to zaangażowanie?

- „Mam nadzieję, że nie, ale faktem jest, że cechy charakteru, osobowość polityka na tym stanowisku też waży”

- zauważył były szef polskiej dyplomacji.

- „Boris Johnson jeszcze jako minister spraw zagranicznych zaangażował się, próbowaliśmy jako pierwsi stworzyć trójkąt Polska-Wielka Brytania-Ukraina. Razem odwiedzaliśmy Ukrainę, wspólnie rozmawialiśmy z ówczesnym ministrem Pawłem Klimkinem. Zależy, kto będzie następny. Jeśli to będzie obecna minister spraw zagranicznych, to jest to też bardzo energiczna osoba i może tu być kontynuacja – zmian może nie zauważymy. Ale może być taki klasyczny, powściągliwy brytyjski polityk, który będzie się mniej angażował”

- dodał.

Źródło: wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej