Unia Europejska

Był twarzą „walki o praworządność” w Polsce. Teraz wychodzą na jaw związki unijnego komisarza z Kremlem

Jako komisarz UE ds. sprawiedliwości, Didier Reynders był twarzą ataków Komisji Europejskiej na rząd Zjednoczonej Prawicy, przeprowadzonych pod pretekstem rzekomego naruszania zasad praworządności. Od pewnego czasu Reynders jest antybohaterem śledztwa dot. prania brudnych pieniędzy, a teraz na jaw wychodzą jego związki z Kremlem.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Jako komisarz UE ds. sprawiedliwości, Didier Reynders był twarzą ataków Komisji Europejskiej na rząd Zjednoczonej Prawicy, przeprowadzonych pod pretekstem rzekomego naruszania zasad praworządności. Od pewnego czasu Reynders jest antybohaterem śledztwa dot. prania brudnych pieniędzy, a teraz na jaw wychodzą jego związki z Kremlem.

Belgijscy śledczy podejrzewają byłego komisarza UE ds. sprawiedliwości o pranie brudnych pieniędzy poprzez organizację National Lottery. Stojąc na jej czele, Reynders miał kupować za pieniądze niejasnego pochodzenia losy loteryjne, a „wyprane” w ten sposób zyski przelewać na swoje konto.

Wciąż nie ustalono, skąd pochodziły prane przez Reyndersa pieniądze. Wedle jego zeznań, pochodziły „ze sprzedaży dzieł sztuki i antyków”. Śledczy przeszukali sklep z antykami należący do „zaprzyjaźnionego z Reyndersem handlarza sztuki”, co zapoczątkowało nowy wątek śledztwa – dotyczący związków byłego komisarza z rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską.

- „Reynders i Deripaska byli związani z fundacją artystyczną w zamożnej dzielnicy Brukseli, Uccle, gdzie mieszkał pierwszy z nich”

- donosi portal ftm.eu.

Już w 2014 roku belgijski wywiad finansowy wskazywał, że fundacja ta była wykorzystywana przez Deripaska do prania pieniędzy.

- „Czy Komisja zamierza przeprowadzić audyt decyzji i działań Reyndersa, w tym tych, które dotyczyły Polski stanowiącej główną przeszkodę dla imperialistycznej Rosji i będącej celem niesprawiedliwych ataków ze strony Reyndersa, w celu sprawdzenia, czy jego działania inspirowane były przez Moskwę”

- pytają Komisję Europejską europosłowie PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.

Co ciekawe, jak przypomina portal Niezależna.pl, to właśnie w należących do Deripaski zakładach remontowano przed katastrofą smoleńską samolot TU-154.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej