Rosja

Były ambasador USA przy NATO o sytuacji w Rosji: „Paranoja jest wszędzie”

- Władimir Putin stoi w obliczu największego kryzysu swojej ćwierćwiecznej prezydentury. Jego słabość została ujawniona: żadna z rosyjskich służb bezpieczeństwa nie stanęła na drodze marszu grupy Wagnera na Moskwę, a ci, którzy to zrobili, zostali szybko pokonani – czytamy w tekście Ivo Daaldera, byłego ambasadora USA przy NATO na łamach „Politico”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (CNN)
Fot. Screenshot - YouTube (CNN)
- Władimir Putin stoi w obliczu największego kryzysu swojej ćwierćwiecznej prezydentury. Jego słabość została ujawniona: żadna z rosyjskich służb bezpieczeństwa nie stanęła na drodze marszu grupy Wagnera na Moskwę, a ci, którzy to zrobili, zostali szybko pokonani – czytamy w tekście Ivo Daaldera, byłego ambasadora USA przy NATO na łamach „Politico”.

Jak wskazuje Daalder, w Rostowie nad Donem mieszkańcy powitali najemników z grupy Wagnera z otwartymi ramionami, a wasal Rosji Aleksandr Łukaszenka został „zbawcą” Kremla ratując całą sytuację i dzwoniąc do Prigożyna, aby ten przyjechał na Białoruś i odstąpił od dalszego marszu na Moskwę.

- Nikt nie wie, co Putin zrobi w najbardziej kryzysowym momencie swojej prezydentury. Ciężkie czasy wymagają podjęcia desperackich działań, dlatego USA i NATO powinny zachować czujność i pamiętać o broni nuklearnej w rękach despoty – stwierdza były ambasador USA przy NATO.

Zwraca też uwagę, że „prezydent Rosji martwi się wojną domową i zdaje się, że nie kontroluje już swojego kraju”.

- Wszyscy oglądają się za siebie. Nikt nie wie, komu można ufać. Kto komu wbije nóż, a kto stanie w obronie. Paranoja jest wszędzie – stwierdza Daalder dodając, że na to wszystko nakładają się sukcesy ukraińskiej kontrofensywy.

- Były ambasador USA przy NATO podkreśla jednak, że z kłopotów Kremla nie należy traktować w kategoriach sukcesu, a... powodów do obaw. Nikt nie wie, co Putin zrobi dalej i jak długo pozostanie u władzy. A w kryzysowym momencie Rosja może być najbardziej niebezpieczna – czytamy na portalu wp.pl.

Źródło: wp.pl, polotico

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej