Polska

Były premier usłyszał zarzuty. Cimoszewicz odpowie za spowodowanie wypadku

Media donoszą, że były premier Włodzimierz Cimoszewicz usłyszał zarzuty w związku z wypadkiem, do którego doszło w 2019 roku w Hajnówce. Europoseł potrącił wówczas 70-letnią kobietę. Wedle śledczych miał też oddalić się z miejsca zdarzenia. Później okazało się, że poruszał się samochodem niemającym aktualnych badań technicznych.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Media donoszą, że były premier Włodzimierz Cimoszewicz usłyszał zarzuty w związku z wypadkiem, do którego doszło w 2019 roku w Hajnówce. Europoseł potrącił wówczas 70-letnią kobietę. Wedle śledczych miał też oddalić się z miejsca zdarzenia. Później okazało się, że poruszał się samochodem niemającym aktualnych badań technicznych.

Po wypadku w 2019 roku Cimoszewicz wydał oświadczanie.

- „Na szczęście dzięki mojej niewielkiej prędkości, około 30 km na godz., poszkodowana Pani odniosła niegroźne obrażenia. Udzieliłem jej natychmiastowej pomocy i po przekonaniu o konieczności poddania się badaniu lekarskiemu została ona odwieziona do szpitala. W tej chwili znajduje się w domu”

- podkreślał.

W marcu Parlament Europejski zgodził się na uchylenie Cimoszewiczowi immunitetu. 31 stycznia eurodeputowany usłyszał zarzuty związane z nieumyślnym spowodowaniem wypadku i oddaleniem się z miejsca zdarzenia.

- „Nie przyznaję się do tego. Sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd”

- powiedział były premier w rozmowie z portalem Onet.

Źródło: rp.pl, Onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej