Polityka

Były szef Prokuratury Krajowej Barski odsłania kulisy nielegalnego usunięcia go przez Bodnara

Dariusz Barski, były prokurator krajowy, w rozmowie z "Gazetą Polską" przedstawił swój punkt widzenia na temat okoliczności odejścia z urzędu. Jego zdaniem działania Adama Bodnara, obecnego prokuratora generalnego, nie mają podstaw prawnych.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Polsat News/YouTube (Onet News)
Fot. Screenshot - Polsat News/YouTube (Onet News)
Dariusz Barski, były prokurator krajowy, w rozmowie z "Gazetą Polską" przedstawił swój punkt widzenia na temat okoliczności odejścia z urzędu. Jego zdaniem działania Adama Bodnara, obecnego prokuratora generalnego, nie mają podstaw prawnych.

Zgodnie z relacją Barskiego, 12 stycznia 2024 roku Bodnar poinformował go, że z dniem tym "pozostaje prokuratorem w stanie spoczynku", co miało wykluczać pełnienie przez niego funkcji Prokuratora Krajowego. Barski stanowczo temu zaprzecza.

"Nie zostałem odwołany z funkcji Prokuratora Krajowego, zgodnie bowiem z art. 14 ustawy Prawo o prokuraturze, do mojego odwołania niezbędna jest decyzja premiera wydana na wniosek Prokuratora Generalnego oraz pisemna zgoda prezydenta RP. Prokurator Generalny takiego wniosku nie skierował" – wskazał.

Barski uważa, że działania Bodnara stanowiły "próbę obejścia obowiązujących przepisów" i pozbawienia go stanowiska w sposób niezgodny z prawem. Podkreśla też, że przywrócenie go do służby w 2022 roku nadal jest ważne i wykonywanie funkcji Prokuratora Krajowego przez niego jest w pełni legalne.

Były prokurator krajowy przybliża też przebieg wydarzeń z 12 stycznia. Tego dnia Bodnar zażądał od niego wniosku o powołanie Bilewicza na stanowisko Prokuratora Krajowego, argumentując to potrzebami związanymi z przystąpieniem do Prokuratury Europejskiej.

Kilka godzin później Bodnar przybył do siedziby prokuratury i wręczył Barskiemu pismo, w którym stwierdził, że przywrócenie go do służby w 2022 roku było "bezskuteczne" i z 12 stycznia 2024 roku Barski "pozostaje prokuratorem w stanie spoczynku".

Barski podkreśla, że diagnoza Bodnara jest "absurdalna" i kłóci się z obowiązującym prawem, a sądy nie podzielają tej interpretacji. W jego ocenie Bodnar mógł zostać "celowo wprowadzony w błąd" przez ministra w kwestii powołania Bilewicza.

Źródło: gazeta polska, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej