Wiadomości

Były wiceminister z zarzutami: przekroczenie uprawnień i nieprawidłowości finansowe

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu postawiła Bartłomiejowi C., byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz oszustwa. Polityk miał ośmiokrotnie zatankować prywatny samochód za pomocą służbowej karty flotowej, co naraziło Skarb Państwa na stratę ponad 4,6 tys. zł. C. nie przyznał się do winy, tłumacząc się nieświadomością złamania przepisów i brakiem doświadczenia w korzystaniu ze służbowych pojazdów.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Echo24)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Echo24)
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu postawiła Bartłomiejowi C., byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz oszustwa. Polityk miał ośmiokrotnie zatankować prywatny samochód za pomocą służbowej karty flotowej, co naraziło Skarb Państwa na stratę ponad 4,6 tys. zł. C. nie przyznał się do winy, tłumacząc się nieświadomością złamania przepisów i brakiem doświadczenia w korzystaniu ze służbowych pojazdów.

Sprawa ujrzała światło dzienne w sierpniu, gdy media nagłośniły, że polityk używał służbowego auta podczas prywatnego urlopu w Słowenii. Po ujawnieniu afery C. zrezygnował z funkcji wiceministra oraz stanowiska dyrektora w państwowym instytucie naukowym PORT.

Prokuratura bada, czy działania polityka miały na celu osiągnięcie korzyści majątkowej kosztem interesu publicznego. Śledztwo trwa, a były wiceminister złożył szczegółowe wyjaśnienia.

Grozi mu do 10 lat więzienia, ale polityk Lewicy nie przyznał się do winy. "Sam byłem w błędzie i tym bardziej nikogo w błąd nie wprowadzałem" - powiedział.

Źródło: onet.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej