Polityka

„Bzdura wyssana z palca”. Kumoch dementuje doniesienia mediów

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oświadczył, że zmiana dyrektora tego biura była planowana od dawna i nie miała związku z grudniowym incydentem, kiedy to do prezydenta dodzwonili się rosyjscy pranksterzy. Tym samym minister zaprzeczył medialnym doniesieniom, wedle których Piotr Gillert został zdymisjonowany za karę.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oświadczył, że zmiana dyrektora tego biura była planowana od dawna i nie miała związku z grudniowym incydentem, kiedy to do prezydenta dodzwonili się rosyjscy pranksterzy. Tym samym minister zaprzeczył medialnym doniesieniom, wedle których Piotr Gillert został zdymisjonowany za karę.

Dziennikarz RMF FM Roch Kowalski poinformował dziś, że dyrektor Biura Polityki Międzynarodowej Piotr Gillert stracił stanowisko w związku z prowokacją rosyjskich pranksterów, którzy podając się za prezydenta Francji Emmanuela Macron, przeprowadzili rozmowę telefoniczną z prezydentem Andrzejem Dudą. Informacjom tym kategorycznie zaprzeczył jednak szef BPM.

- „Bzdura wyssana z palca. Zmiana dyrektora prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej planowana od wielu miesięcy, bo Gillert dostał inną propozycję, a uprosiłem go, żeby został do końca roku. Następca wyznaczony – sprawdziłem – 2 listopada. Nikt Piotra nie wyrzucał. To profesjonalny dyplomata i lubiany szef”

- napisał Jakub Kumoch na Twitterze.

Źródło: PAP, tvp.info.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej