Polityka

„Cała sprawa ma uderzyć w Morawieckiego”. Brytyjski sąd zbada polityczny wątek sprawy Kuczmierowskiego

Brytyjski sąd zdecydował wczoraj o zwolnieniu Michała Kuczmierowskiego z aresztu. Były szef RASP ma odpowiadać przed sądem ekstradycyjnym z wolnej stopy. Tymczasem mec. Michał Skwarzyński zwraca uwagę, że brytyjski sąd zbada polityczne wątki całej sprawy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Wszystko Co Najważniejsze)
Fot. Screenshot - YouTube (Wszystko Co Najważniejsze)
Brytyjski sąd zdecydował wczoraj o zwolnieniu Michała Kuczmierowskiego z aresztu. Były szef RASP ma odpowiadać przed sądem ekstradycyjnym z wolnej stopy. Tymczasem mec. Michał Skwarzyński zwraca uwagę, że brytyjski sąd zbada polityczne wątki całej sprawy.

Przypomnijmy, że były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych przebywa od września ub. roku w brytyjskim areszcie. Polska prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. 2 września za Kuczmierowskim wydano europejski nakaz aresztowania i tego samego dnia został on zatrzymany w Londynie.

Wczoraj europoseł Piotr Müller poinformował, że sąd zdecydował o wypuszczeniu Polaka z aresztu. Do sprawy w rozmowie z portalem wPolityce.pl odniósł się dr Michał Skwarzyński z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL, który zwrócił uwagę, że „w systemie anglosaskim bardzo dużą wagę przykłada się do tego, czy ekstradycja dotyczy postępowania politycznego”.

- „W Polsce ewidentnie mamy dziś polityczne zmiany w prokuraturze a sądy są spolitykizowane. Eliminuje się sędziów mimo stanowiska Komisji Weneckiej, przykładem jest choćby Sąd Okręgowy w Warszawie”

- zauważył.

Sprawa, w ramach której zatrzymano byłego szefa RASP, ma w ocenie prawnika bardzo silny charakter polityczny.

- „Cała ta sprawa jest wymierzona w byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wtedy kiedy ona się zaczynała, był wymieniany jako ewentualny kandydat na prezydenta. Później został on wycofany z grona kandydatów. Każdy, kto wie, na czym polega system prawa międzynarodowego, zdaje sobie sprawę, że brytyjski sąd będzie badał wszystkie te okoliczności”

- powiedział ekspert.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej