Polityka

„Chcą gasić pożar benzyną”. Rzecznik PiS o postulatach wprowadzenia euro

Politycy totalnej opozycji coraz częściej opowiadają się za wprowadzeniem w Polsce europejskiej waluty. Do głosów tych odniósł się na dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, który stwierdził, że wprowadzenie euro oznaczałoby „wprowadzenie eurodrożyzny”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Donald Tusk - kanał oficjalny,  Super Express)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Donald Tusk - kanał oficjalny, Super Express)
Politycy totalnej opozycji coraz częściej opowiadają się za wprowadzeniem w Polsce europejskiej waluty. Do głosów tych odniósł się na dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, który stwierdził, że wprowadzenie euro oznaczałoby „wprowadzenie eurodrożyzny”.

Wedle najnowszego sondażu zrealizowanego na zlecenie Radia ZET, aż 64 proc. Polaków sprzeciwia się wejściu Polski do strefy euro. Mimo to politycy opozycji wciąż podejmują ten temat, opowiadając się za przyjęciem wspólnej waluty. W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowano dziś spot, w którym przytoczono wypowiedź Donalda Tusk, który stwierdził, że „bycie w strefie euro nie oznacza jakiegoś zwiększonego ryzyka”. Przywołano też wystąpienie kojarzonego z Platformą Obywatelską Bogusława Grabowskiego, który komentując sondaż dla Radia ZET stwierdził, że „Polacy nie mają pojęcia o czym mówią”.

W materiale zwrócono również uwagę na sytuację w Chorwacji.

- „Przed wprowadzeniem euro eksperci i ekonomiści zapewniali, że ceny nie wzrosną. Te wystrzeliły przed końcem roku, nawet o kilkadziesiąt procent”

- wskazał lektor.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapewnili na dzisiejszej konferencji, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość zwycięży w kolejnych wyborach, euro nie zostanie w Polsce wprowadzone.

- „Najpierw jako Prawo i Sprawiedliwość, i to chciałbym podkreślić i to wielokrotnie nasi liderzy na to również zwracali uwagę, najpierw będziemy zabiegali o to, aby u nas w kraju były europejskie płace, europejski poziom życia i to jest dla nas przede wszystkim priorytet, a wprowadzenie euro to tak naprawdę próba gaszenia pożaru benzyną i jeszcze większego podgrzewania tej trudnej sytuacji dla polskich obywateli w obliczu wojny w Ukrainie”

- powiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Dlaczego opozycja w obecnej sytuacji, kiedy zmagamy się z kryzysem, podnosi temat wspólnej waluty?

- „Jeżeli chodzi o euro, to sam Donald Tusk mówił, że to euro trzeba wprowadzić niezależnie od warunków gospodarczych w Polsce. Pan Szymon Hołownia również w jednym programów radiowych powiedział, że bezwzględnie tak, euro trzeba w Polsce wprowadzić. To jest program dzisiejszej opozycji na to jak powinna wyglądać nasza rzeczywistość po wyborach na koniec tego roku. Myślę, że Polacy powinni być tego świadomi. Dzisiaj Platforma Obywatelska i ich decyzje polityczne będą prowadziły nas do właśnie takiej euro drożyzny, z jaką mieliśmy do czynienia w Chorwacji”

- stwierdził Bochenek.

Źródło: Wprost.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej