Polityka

Chcą uchylić immunitet prezesowi PiS. Jarosław Kaczyński miażdży wniosek KGP

„Będąca przedmiotem wniosku sprawa może być postrzegana jako odwracanie uwagi opinii publicznej od skrajnej bierności policji, która nie jest w stanie, lub co gorsza - nie chce - wystąpić przeciw publicznym ekscesom Zbigniewa Komosy, naruszającym dobre obyczaje i porządek prawny” – napisał w swoim oświadczeniu prezes PiS Jarosław Kaczyński, w odpowiedzi na wniosek o zgodę na pociągniecie go do odpowiedzialności za usunięcie obrzydliwej tabliczki umieszczonej na wieńcu przed pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
„Będąca przedmiotem wniosku sprawa może być postrzegana jako odwracanie uwagi opinii publicznej od skrajnej bierności policji, która nie jest w stanie, lub co gorsza - nie chce - wystąpić przeciw publicznym ekscesom Zbigniewa Komosy, naruszającym dobre obyczaje i porządek prawny” – napisał w swoim oświadczeniu prezes PiS Jarosław Kaczyński, w odpowiedzi na wniosek o zgodę na pociągniecie go do odpowiedzialności za usunięcie obrzydliwej tabliczki umieszczonej na wieńcu przed pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.

Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych zajęła się dziś wnioskami Komendanta Głównego Policji o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności posłów PiS Jarosława Kaczyńskiego, Anity Czerwińskiej i Marka Suskiego. Mają oni odpowiedzieć za zniszczenie skandalicznych wieńców umieszczanych przez sympatyzujących z rządzącymi prowokatorów na pl. Piłsudskiego w czasie obchodów miesięcznic katastrofy smoleńskiej. Autorzy prowokacji do wieńców doklejają tabliczki obarczające śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę.

W czasie posiedzenia komisji oświadczenie prezesa PiS odczytał jego pełnomocnik poseł Zbigniew Bogucki.

- „Objęte wnioskiem zachowanie było uprawnioną reakcją na działania Zbigniewa Komosy”

- podkreślił Jarosław Kaczyński.

- „Będąca przedmiotem wniosku sprawa może być postrzegana jako odwracanie uwagi opinii publicznej od skrajnej bierności policji, która nie jest w stanie, lub co gorsza - nie chce - wystąpić przeciw publicznym ekscesom Zbigniewa Komosy, naruszającym dobre obyczaje i porządek prawny. Bulwersująca postawa policji nie tylko nie przyczynia się do właściwego zabezpieczenia miejsca upamiętniania wszystkich 96 ofiar tragedii smoleńskiej, a co więcej poprzez bierność, a też przyzwolenie - zachęca osoby naruszające dobre obyczaje do odrażających aktywności, które jak w przypadku Komosy, ukierunkowane są wyłącznie na szkalowanie ofiar i ich rodzin”

- napisał.

Zwrócił też uwagę, że wniosek nie ma uzasadnienia na gruncie prawnym, ponieważ „żadne mienie nie uległo uszkodzeniu”, gdyż „nie uległa deprecjacji wartość rynkowa wieńca”.

- „Dołączona do wieńca tabliczka żadnej wartości majątkowej nie reprezentuje, co najwyżej wartość symboliczną, w tym przypadku publicystyczną, w najgorszym tego słowa rozumieniu. Wieniec pozbawiony tego komunikatu został pełnoprawnym wieńcem w kategoriach prawa materialnego”

- wyjaśnił.

Zaznaczył, że jego czyn „był reakcją na bezprawie”.

Ostatecznie komisja poparła wnioski Komendanta Głównego Policji.  

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej