Polityka

Co wy na to? Nie posłał syna do Komunii, a chce zostać prezydentem...?

Rafał Trzaskowski, zwycięzca prawyborów Koalicji Obywatelskiej i kandydat na prezydenta w 2025 roku, po raz kolejny znalazł się w centrum publicznej debaty. Tym razem uwagę mediów i opinii publicznej przykuły po raz kolejny jego poglądy na wiarę i decyzje dotyczące wychowania dzieci, a szczególnie fakt, że Trzaskowski wraz z żoną nie posłali syna do Pierwszej Komunii Świętej, a podany przez nich powód co najmniej zdumiewa.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Trzaskowski2020)
Fot. Screenshot - YouTube (Trzaskowski2020)
Rafał Trzaskowski, zwycięzca prawyborów Koalicji Obywatelskiej i kandydat na prezydenta w 2025 roku, po raz kolejny znalazł się w centrum publicznej debaty. Tym razem uwagę mediów i opinii publicznej przykuły po raz kolejny jego poglądy na wiarę i decyzje dotyczące wychowania dzieci, a szczególnie fakt, że Trzaskowski wraz z żoną nie posłali syna do Pierwszej Komunii Świętej, a podany przez nich powód co najmniej zdumiewa.

Żona Trzaskowskiego, Małgorzata, otwarcie mówi o swoim rozczarowaniu instytucją Kościoła. W jednym z wywiadów stwierdziła, że brak stanowczej reakcji duchowieństwa na ważne wydarzenia społeczne, takie jak strajk kobiet czy „demontaż praworządności”, zniechęcił ją do tej instytucji. Chociaż małżeństwo Trzaskowskich w przeszłości uczestniczyło w życiu religijnym – wzięli ślub kościelny i uczęszczali na Msze – dziś przyznają, że ich podejście do Kościoła się zmieniło. Dzieci „wychowują w duchu tolerancji”, ucząc je przede wszystkim empatii i szacunku dla innych.

Decyzja o braku Pierwszej Komunii Świętej w życiu ich syna wywołała dość mieszane reakcje. Zwolennicy Trzaskowskiego chwalą taką postawę jako przejaw wolności i otwartości światopoglądowej. Krytycy natomiast widzą w tym dowód na oderwanie kandydata od polskich tradycji i wartości. W kraju, gdzie wiara wciąż odgrywa istotną rolę w życiu społecznym, takie podejście może być odebrane jako co najmniej… niestosowne.

Warto przypomnieć, że jednym z głośnych tematów było zarządzenie Trzaskowskiego dotcząće usunięcia symboli religijnych, w tym krzyży, z warszawskich urzędów. Decyzja ta spotkała się z powszechną krytyką, m.in. ze strony konserwatywnych środowisk, które wskazywały na naruszenie prawa do publicznego wyznawania religii, gwarantowanego przez Konstytucję.

Zdecydowanie kuriozalne były też działania polityka Platformy Obywatelskiej i obecnego prezydenta Warszawy związane z programami edukacyjnymi w przedszkolach i szkołach w Warszawie. Stał on za wtłaczaniem materiałów dotyczących edukacji seksualnej, które nie są odpowiednie dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tematy te, włączone do zajęć w ramach tzw. standardów WHO, zostały odebrane jako próba narzucenia ideologii gender i środowisk LGBT wbrew woli rodziców.

Czy ktoś tak skrajnie atakujący polskie wartości i narodowe i katolickie powinien być prezydentem Polski? Odpowiedź na to pytanie jest aż nadto oczywista, że NIE!

Źródło: o2.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej