Polska

Co z pigułką „dzień po”? Prezydent: To bomba hormonalna

„Przypomnę panu, że ja na prośbę, żądanie, wnioski składane przez specjalistów w zakresie dermatologii zgłaszałem i jako projekt prezydencki została uchwalona ustawa, która ogranicza dostęp do solariów osobom poniżej 18. roku życia. Do solariów, nie do bomby hormonalnej, jaką jest ta pigułka” – powiedział prezydent, pytany o decyzję ws. tabletki „dzień po”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Polsat News)
Fot. screenshot - YouTube (Polsat News)
„Przypomnę panu, że ja na prośbę, żądanie, wnioski składane przez specjalistów w zakresie dermatologii zgłaszałem i jako projekt prezydencki została uchwalona ustawa, która ogranicza dostęp do solariów osobom poniżej 18. roku życia. Do solariów, nie do bomby hormonalnej, jaką jest ta pigułka” – powiedział prezydent, pytany o decyzję ws. tabletki „dzień po”.

Sejm przyjął wczoraj nowelizację Prawa farmaceutycznego, która zakłada dostępność tabletki „dzień po” bez recepty dla osób powyżej 15. roku życia. Już wieczorem do sprawy odniósł się w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News prezydent, który przypomniał, że z jego inicjatywy ograniczono dostęp do solariów przez osoby niepełnoletnie.

 - „Do solariów, nie do bomby hormonalnej, jaką jest ta pigułka”

- powiedział.

Zaznaczył jednak, że decyzje o podpisaniu ustaw podejmuje dopiero wówczas, kiedy te trafiają na jego biurko. Nowelizacja dot. dostępności tabletki „dzień po” najpierw trafi do Senatu. Przyznał jednak, że niekontrolowany dostęp do tego preparatu jest „kontrowersyjnym pomysłem”.

- „Dzisiaj jest to pod kontrolą, a tu chodzi o to, żeby to było bez kontroli. Nie uważa pan, że to jest bardzo kontrowersyjny pomysł?”

- pytał.

Źródło: Polsat News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej