Uwaga

Co z ukraińskim zbożem w Polsce? Prezes spółki Elewarr wyjaśnia

Z jednej strony Unia Europejska niby chce pomóc eksporcie ukraińskiego zboża, a tak naprawdę nic nie robi. Z drugiej strony opozycja totalna straszy zalewem polskiego rynku przez to zboże. A jeszcze kolejnym elementem jest co najmniej zagadkowa „logika” Donalda Tuska, że boże z Ukrainy zaleje polski rynek i doprowadzi do upadku wiele polskich gospodarstw, ale… cena chleba pod koniec roku skoczy nawet do 30 zł. To jak to jest? Ceny zboża spadną, a cena chleba wzrośnie? Prawda, że dziwna ta „matematyko-logika” lidera Platformy Obywatelskiej.

2 min czytania
Co z ukraińskim zbożem w Polsce? Prezes spółki Elewarr wyjaśnia
Co z ukraińskim zbożem w Polsce? Prezes spółki Elewarr wyjaśnia · fot. Fot. screenshot - YoyTube (wSensie.tv)
Z jednej strony Unia Europejska niby chce pomóc eksporcie ukraińskiego zboża, a tak naprawdę nic nie robi. Z drugiej strony opozycja totalna straszy zalewem polskiego rynku przez to zboże. A jeszcze kolejnym elementem jest co najmniej zagadkowa „logika” Donalda Tuska, że boże z Ukrainy zaleje polski rynek i doprowadzi do upadku wiele polskich gospodarstw, ale… cena chleba pod koniec roku skoczy nawet do 30 zł. To jak to jest? Ceny zboża spadną, a cena chleba wzrośnie? Prawda, że dziwna ta „matematyko-logika” lidera Platformy Obywatelskiej.

Do sprawy w tym temacie odniosła się forma Elewarr. To największa obecnie spółka Skarbu Państwa świadcząca usługi „przechowywania sparametryzowanych asortymentów zbożowych i rzepaku" oraz zajmująca się handlem. Podstawową misją jej działalności we współpracy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych jest „przechowywanie państwowych rezerw zbóż w celach strategicznych”.

Godne odnotowania jest również to, że spółka od kilku lat zaczęła wracać na właściwe tory, aby reprezentować obecny bardzo wysoki poziom pod zarządem nowego prezesa dr. Daniela Alaina Korony.

Wielkość importu zboża ukraińskiego jest ograniczona możliwościami logistycznymi, a zatem nie mówiłbym o zalewie zbożem ukraińskim. Natomiast, lokalnie, mam na myśli w szczególności Polskę południowo-wschodnią, import zboża ukraińskiego może oddziaływać na poziom skupu i cen w tych rejonach, oczywiście w kierunku spadkowym, co nie będzie korzystne dla producentów zbóż. Rolnicy, co naturalne, chcieliby mieć jak najwyższe ceny zbóż. Młyny, firmy paszowe odwrotnie – jak najniższe ceny, a konsumenci chcą mniej płacić za chleb, makaron czy kaszę. Interesy są sprzeczne, ale trzeba gdzieś się spotkać. Rolnik nie musi się obawiać, Elewarr nie kupował, zatem nie zasypał się żadnym ukraińskim zbożem. Od polskich rolników będziemy kupować zboże, oczywiście w określonych parametrach i zgodnie z cennikiem – zapewnia prezes Elewarru dr Daniel Alain Korona w rozmowie z serwisem Fronda.pl.

Do sprawy składowania ukraińskiego zboża w magazynach w Polsce odniósł się także premier Mateusz Morawiecki podczas swojego sobotniego wystąpienia w Myśliwcu.

Jeżeli są takie przypadki, poleciłem wicepremierowi, ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi Henrykowi Kowalczykowi sprawdzenie dokładne, gdzie to występuje i zablokowanie tego procesu. Żeby zboże, które wjeżdża do Polski z Ukrainy było sprzedawane w Afryce i na Bliskim Wschodzie, tam zabezpieczało potrzeby żywnościowe. My mamy w Polsce polską żywność, polskie zboże i będziemy zabezpieczać polską wieś i polskiego rolnika – powiedział Morawiecki.

Źródło: radio maryja, dorzeczy.pl, kprm, twitter, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej