Polityka

Co za bezczelność i nieodpowiedzialność Kołodziejczaka wobec strajkujących rolnikach: „Niech głodują"

Słowa wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka wobec rolników prowadzących protest głodowy w Sejmie obrazują jego skrajną bezczelność i nieodpowiedzialność za wypowiadane słowa. Zamiast wykazać się empatią i zrozumieniem dla trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się polscy rolnicy oraz sektor żywnościowy, Kołodziejczak pozwolił sobie na skrajnie lekceważące i obraźliwe komentarze.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (4lomzapl, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. Screenshot - YouTube (4lomzapl, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Słowa wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka wobec rolników prowadzących protest głodowy w Sejmie obrazują jego skrajną bezczelność i nieodpowiedzialność za wypowiadane słowa. Zamiast wykazać się empatią i zrozumieniem dla trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się polscy rolnicy oraz sektor żywnościowy, Kołodziejczak pozwolił sobie na skrajnie lekceważące i obraźliwe komentarze.

Wiceminister określił protestujących jako ludzi, którzy "z rolnictwem nie mają wiele wspólnego", sugerując, że ich postulaty nie mają merytorycznego uzasadnienia. Co więcej, posunął się jeszcze dalej, mówiąc, że "niech śpią, a jak trzeba, to głodują", traktując desperacki strajk głodowy jako "inwencję artystyczną".

Takie lekceważące i obelżywe słowa pod adresem rolników, którzy stanowią kręgosłup polskiego rolnictwa oraz bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju, są niedopuszczalne u osoby pełniącej funkcję publiczną.

Czy taka osoba w ogóle powinna pełnić tak ważną funkcję w polskim rządzie?!

Źródło: fakt, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej