Ukraina

Coraz trudniejsza sytuacja wokół Charkowa. Kijów patrzy z nadzieją na Polskę

Mówiąc o coraz trudniejszej sytuacji na odcinku charkowskim, wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk przyznała, że Kijów liczy na wsparcie humanitarne ze strony Polski.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
Mówiąc o coraz trudniejszej sytuacji na odcinku charkowskim, wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk przyznała, że Kijów liczy na wsparcie humanitarne ze strony Polski.

W ub. tygodniu Rosja rozpoczęła ofensywę w obwodzie charkowskim. O dramatycznej sytuacji w regionie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiał wczoraj z premierem Donaldem Tuskiem. Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk podkreśliła w rozmowie z PAP, że choć sam Charków obecnie nie jest zagrożony, to Rosjanie starają się wywołać panikę wśród ludności. Dlatego właśnie, dziękując za otrzymane dotychczas wsparcie z Polski, wicepremier przyznała, że Ukraina ma nadzieję, iż Polska będzie w stanie przyjść z pomocą humanitarną w przypadku pogorszenia się sytuacji wokół Charkowa.

- „Liczymy jednocześnie, że polski rząd będzie miał gotowe rezerwy w razie konieczności, gdy potrzebne będą szybkie działania na odcinku charkowskim”

- powiedziała.

Powagę sytuacji porównała do tej sprzed dwóch lat.

- „Przed nami ciężka zima, bo przeciwnik zniszczył nasze elektrownie i ciepłownie. Charków i inne miasta potrzebują wsparcia energetycznego i innych rodzajów pomocy, a jest to miasto milionowe, w którym mieszka 500 tysięcy uchodźców”

- dodała.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej