Polska

„Czas pokazać Nowackiej wolę rodziców”. Ogromna demonstracja w Warszawie

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły zapowiedziała na 14 czerwca wielką manifestację sprzeciwu wobec działań minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej. Organizatorzy podkreślają, że nadszedł czas, aby zademonstrować sprzeciw rodziców i nauczycieli wobec ideologicznych rozwiązań, które MEN wprowadza lekceważąc wolę rodziców, ignorując głos społeczny i nie przejmując się krytyką.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły zapowiedziała na 14 czerwca wielką manifestację sprzeciwu wobec działań minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej. Organizatorzy podkreślają, że nadszedł czas, aby zademonstrować sprzeciw rodziców i nauczycieli wobec ideologicznych rozwiązań, które MEN wprowadza lekceważąc wolę rodziców, ignorując głos społeczny i nie przejmując się krytyką.

Manifestacja środowisk nauczycieli, rodziców i organizacji pozarządowych, zrzeszonych w ramach KROPS rozpocznie się 14 czerwca o godz. 12:00 przed pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie.

- „Chcemy wyrazić głęboki sprzeciw i niezadowolenie z powodu wdrażania reformy pani minister Nowackiej, która w zasadzie jest deformą, czyli niszczeniem polskiego systemu edukacji”

- powiedział w czasie dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezes Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi Sławomir Skiba.

Działacz mówił o „ideologizacji w ramach eksperymentu, jakim jest reforma pani minister Nowackiej”.

- „Ten projekt jest skrajnie ideologiczny, co pokazuje jeden z jego elementów, jakim jest edukacja zdrowotna”

- stwierdził.

Zwrócił uwagę, że kiedy rodzice masowo wypisali swoje dzieci z udziału w tych zajęciach, minister Nowacka zdecydowała o wprowadzeniu ich jako obowiązkowych.

O tym, że minister Nowacka „jest głucha na głos społeczny, który jej się nie podoba” mówiła reprezentantka Nauczycieli dla Wolności Agnieszka Pawlik-Regulska.

- „Nazywa nas różnymi inwektywami; ostatnio ja, jako rodzic, zostałam określona jako zmora

- przypomniała skandaliczną wypowiedź szefowej resortu edukacji.

- „Nie zgadzamy się na lekceważenie głosu społecznego, na pozorowane konsultacje. Nie zgadzamy się na to, że pani minister nie wzięła pod uwagę 0,5 mln głosów polskich obywateli, którzy podpisali się pod projektem ustawy Tak dla wartości w szkole, wrzuconego do zamrażarki”

- dodała.

Odniosła się też do skandalicznych zmian w podstawie programowej.

- „Ja jako mama i jako nauczycielka języka polskiego nie zgadzam się, żeby moje dziecko i moi uczniowie byli wychowywani nie na patriotów miłujących polską Ojczyznę, ale na jakichś obywateli Unii Europejskiej. [...] Nie zgadzam się na to, żeby moi uczniowie nie znali kanonu polskiej literatury. W klasach 4-6, według nowej ustawy, w ogóle ma nie być obowiązkowych lektur; w klasach 7-8 zostały tylko trzy”

- powiedziała.

Źródło: PCh24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej