Polska

„Czy czuje się pan neo-senatorem?”. Kompromitacja Bodnara przed SN

Minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska Adam Bodnar został dziś zapytany podczas posiedzenia Sądu Najwyższego czy wobec kwestionowania przez siebie statusu Izby Kontroli SN, która zatwierdzała wynik wyborów parlamentarnych z 2023 roku - czuje się on „neo-senatorem.”

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska Adam Bodnar został dziś zapytany podczas posiedzenia Sądu Najwyższego czy wobec kwestionowania przez siebie statusu Izby Kontroli SN, która zatwierdzała wynik wyborów parlamentarnych z 2023 roku - czuje się on „neo-senatorem.”

Podczas dzisiejszego posiedzenia Sądu Najwyższego sędzia Izby Kontroli SN Maria Szczepaniec zapytała prokuratora generalnego Adama Bodnara czy skoro ważność wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 roku zatwierdzała wspomniana Izba, to kwestionujący jej status Bodnar , który uzyskał wówczas mandat senatorski, czuje się „wadliwie wybranym senatorem, tzw. „neo-senatorem”?

„Wówczas pan nie protestował” – przypomniała przedstawicielka Izby Kontroli SN.

Adam Bodnar nie chciał odpowiedzieć na pytanie sędzi Sądu Najwyższego.

„Straszna kompromitacja Bodnara przed Sądem Najwyższym. Zderzył się ze ścianą – Sąd Najwyższy nie zgadza się na bodnaryzację prawa. Bodnar nie odróżnia rozpoznania protestu od stwierdzenia ważności wyboru. Prokurator Generalny jest uczestnikiem postępowania w sprawie rozpoznania protestu, a nie w sprawie ważności wyboru” – skomentował występ ministra Bodnara przed Sądem Najwyższym poseł PiS Andrzej Śliwka.

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej