Wiadomości

Czy dzisiaj "Ribbentrop" to Merz a "Mołotow"... to Trump?

Niemieckie media obficie komentują wizytę nowego kanclerza Niemiec Friedricha Merza u prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

1 min czytania
x.com- CDU Deutschlands @CDU
x.com- CDU Deutschlands @CDU
Niemieckie media obficie komentują wizytę nowego kanclerza Niemiec Friedricha Merza u prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

Zdaniem „Süddeutsche Zeitung”  prezydent USA Donald Trump podejmując niemieckiego kanclerza „po raz kolejny postawił agresora, Rosję, na równi z poszkodowaną Ukrainą” oraz „porównał Wołodymira Zełenskiego i Władimira Putina do dwóch młodocianych rozrabiaków w parku, których należy po prostu zostawić, by walczyli jeszcze przez jakiś czas”.

Z kolei „Handelsblatt” podkreśla, że Friedrich Merz przekonywał Trumpa o tym, że „to nie Ukraina atakuje cywilów,  ‘to wyłącznie Rosja'.

„Porwane dzieci i ataki na infrastrukturę energetyczną miały miejsce ‘tylko przy użyciu rosyjskiej broni', z ‘ukraińską bronią nigdy by się to nie wydarzyło'. „To, że Trump nie zaprzeczył, a według doniesień w poufnej rozmowie po spotkaniu uważnie wysłuchał, jest dla Merza ważnym sukcesem” – stwierdza niemiecki dziennik ekonomiczny.

Jak czytamy natomiast we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” - „nawet po udanej niemiecko-amerykańskiej rundzie otwarcia na gładkim parkiecie Białego Domu, okaże się, czy Trump woli tańczyć kazaczoka z Putinem, dla którego Ukraina, jak powiedział Trump w obecności kanclerza, znaczy tyle, co źrenica oka”.

Źródło: dw.com, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej