Uwaga

Czy to już czas Antychrysta, czy tylko ruSSkie straszenie "mocą"?

Wybitny rosyjski filozof Michaił Epstein powiedział jakiś czas temu, że ideologia „raszyzmu” ma się do faszyzmu jak broń atomowa do zwykłej.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (naTemat.pl), Wikipedia.org
Fot. Screenshot - YouTube (naTemat.pl), Wikipedia.org
Wybitny rosyjski filozof Michaił Epstein powiedział jakiś czas temu, że ideologia „raszyzmu” ma się do faszyzmu jak broń atomowa do zwykłej.

- Żadnemu narodowi na świecie nie zdarzyło się dotąd dwukrotnie wpaść w jamę totalitaryzmu. Naród z łatwością, dosłownie w kilka dni wpadł w ekstazę z powodu aneksji cudzego terytorium. Przy czym odebranego krajowi uważanego za „bratni”! Ten istny szkwał złości, nienawiści, głupoty jest po prostu straszny. Posłuchawszy Dmitrija Kisielowa [główny propagandzista putinowskiej TV – przypis mój, J.L.] grożącego Ameryce przemienieniem jej w radioaktywny pył i Aleksandra Dugina wzywającego armię rosyjską, aby okupowała całą Europę i narzuciła jej władzę rosyjskiego cara, dochodzę do wniosku, że jest coś niebezpieczniejszego od faszyzmu i komunizmu – pisze Epstein.

- Ta ideologia „raszyzmu” ma się do faszyzmu jak broń atomowa do zwykłej. Mowa tu bowiem o ideologii totalnej nienawiści – nie do jakichś klas, narodów czy ras, a do świata jako takiego. To szaleńcza idea absolutnej hegemonii jednej bandy terroryzującej całą ludzkość grozą wojny atomowej – uzasadnia filozof.

- Ale jest coś jeszcze straszniejszego – entuzjazm ludności. W Rosji są formalne instytucje demokracji, jest internet – i coraz mniej mamy wątpliwości, że to nie dyktatura gnębi naród, a sam lud chce takiej właśnie władzy nad sobą. Nastąpił moment prawdy dla kraju – pisze.

Epstein przypomina też, że już w 1891 r. Konstantin Leontjew przepowiadał, że „za sto lat” w Rosji urodzi się Antychryst.

- Wystarczy spojrzeć na konsekrowaną w 2020 r. Główną Świątynię Sił Zbrojnych Rosyjskiej Federacji pod Moskwą, by poczuć trwogę. Świątynia ma cztery nawy, a każda z nich poświęcona jest jakiemuś świętemu i zarazem jakiemuś rodzajowi broni. Na przykład św. Barbara mianowana została patronką Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego – pisze Epstein.

Dokonując przeglądu rosyjskiej literatury, wskazuje na Dostojewskiego, który w rozdziale o Wielkim Inkwizytorze w książce „Bracia Karamazow” opisuje proroctwo, a jego zrozumienie staje się jasne dopiero w czasach obecnych. Tu także następuje wskazanie na militarne oblicze rosyjskiej cerkwi.

Rosja przy tym powołuje nie na spadek po tradycji bizantyjskiej określając się jako III Rzym, a Putin wręcza obrazoburcze ikony ze swoją podobizną.

- Wedle Dostojewskiego otwarte obalenie Boga to jedynie prolog do znacznie bardziej wyrafinowanej sztuki podmienienia Go, kiedy Wieża Babilońska będzie budowana na fundamencie samego Kościoła – czytamy na portalu teologia polityczna.pl.

Dodatkowo w rosyjskiej cerkwi „głęboki wzajemny związek teologii i technologii piekielnej podkreślony został powiązaniem świętej pustelni z ośrodkiem jądrowym”.

Pełny tekst można przeczytać TUTAJ.

Źródło: jagiellonia.org, teologia polityczna

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej