Polityka

Czystka polityczna rodem ze stalinizmu – Zajączkowska wywołała burzę komentarzem nt. Żurka

W debacie o reformie wymiaru sprawiedliwości znów zawrzało. Europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik ostro skrytykowała działania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zarzucając mu „ordynarną czystkę polityczną” przypominającą czasy stalinizmu. Jej wypowiedź wywołała gwałtowną reakcję przedstawicieli obozu rządowego i innych polityków opozycji. Słowne starcie z udziałem Roberta Kropiwnickiego i Joanny Muchy pokazało, że konflikt o sądy nie tylko trwa, ale osiąga kolejne poziomy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - X (@WolnoscTV), YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - X (@WolnoscTV), YouTube (Telewizja Republika)
W debacie o reformie wymiaru sprawiedliwości znów zawrzało. Europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik ostro skrytykowała działania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zarzucając mu „ordynarną czystkę polityczną” przypominającą czasy stalinizmu. Jej wypowiedź wywołała gwałtowną reakcję przedstawicieli obozu rządowego i innych polityków opozycji. Słowne starcie z udziałem Roberta Kropiwnickiego i Joanny Muchy pokazało, że konflikt o sądy nie tylko trwa, ale osiąga kolejne poziomy.

Zajączkowska-Hernik przypomniała, że konflikt wokół polskiego sądownictwa trwa już od dekady, a jego początkiem był – jak mówiła – wybór „zapasowych sędziów” do Trybunału Konstytucyjnego przez Platformę Obywatelską. – To wtedy obecny tu pan Kropiwnicki, autor tej poprawki, rozpoczął cały kryzys – mówiła europosłanka. – Przepraszał pan za to nieraz. Może warto zrobić to jeszcze raz – dodała.

Wypowiedź wywołała reakcję posła KO Roberta Kropiwnickiego, który zarzucił polityczce brak wiedzy i oderwanie od realiów. – Bierze pani europejskie pieniądze i utonęła pani w tej Europie. Nie ma pani zielonego pojęcia – ripostował.

– Żenada – odpowiedziała europosłanka. – Dla zwykłych Polaków to, co robicie, nie ma znaczenia. W sądach rodzinnych nadal dzieją się dramaty, a wy zajmujecie się tylko politycznymi czystkami.

Zdaniem Zajączkowskiej-Hernik pierwsze decyzje ministra Waldemara Żurka są zaprzeczeniem realnej reformy. – To zwykła czystka, znana z lat 50., z twardego PRL-u. Usuwanie przeciwników politycznych nie ma nic wspólnego z naprawą wymiaru sprawiedliwości – mówiła. – Wszystko po to, by wyeliminować konkurencję.

Robert Kropiwnicki natomiast twierdził, że obecna władza porządkuje chaos pozostawiony przez Zbigniewa Ziobrę. – Wymiar sprawiedliwości został zniszczony przez ostatnie 10 lat i to przez waszego koalicjanta, pana Ziobrę. Powinna pani o tym pamiętać – zaznaczył.

Do sporu włączyła się również Joanna Mucha z Polski 2050, która ostro skrytykowała porównania obecnej sytuacji do stalinizmu. – To świadczy o braku podstawowej wiedzy i o lekceważeniu prawdziwych ofiar tamtego systemu – mówiła. – Tego po prostu nie wolno robić - dodała.

Europosłanka Konfederacji nie ustąpiła jednak w swoim przekonaniu. – Czystka to czystka – odpowiedziała. – Jeśli wyrzuca się ludzi tylko dlatego, że mają inne poglądy polityczne, to nie ma znaczenia, jakie są czasy.

– Dla Polaków nic się nie zmienia. Nadal czekają latami na wyroki, nadal są bezsilni wobec systemu. A wy robicie tylko personalne rozgrywki – skwitowała europosłanka.

Źródło: polsat news, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej