Polska

„Czytelnia” w sklepie? Prawnicy nie mają wątpliwości – to łamanie prawa

Sklepy wymyślają coraz kreatywniejsze pomysły na obejście zakazu handlu w niedziele. Były już „placówki pocztowe”, teraz są „czytelnie” i „wypożyczalnie sprzętu sportowego”. Prawnicy z Uniwersytetu Jagiellońskiego nie mają wątpliwości – sklepy stosują praktyki niezgodne z prawem.

1 min czytania
Money.pl
Money.pl
Sklepy wymyślają coraz kreatywniejsze pomysły na obejście zakazu handlu w niedziele. Były już „placówki pocztowe”, teraz są „czytelnie” i „wypożyczalnie sprzętu sportowego”. Prawnicy z Uniwersytetu Jagiellońskiego nie mają wątpliwości – sklepy stosują praktyki niezgodne z prawem.

Po wejściu w życie zakazu handlu w niedziele sklepy wykorzystały luki prawne w przepisach i zamieniały się w „punkty pocztowe”. Przepisy więc uszczelniono. Dyskonty jednak nie zrezygnowały. Zaczęły tworzyć „kluby czytelnicze” czy „wypożyczalnie sprzętu sportowego”.

Na wniosek Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” opinię na ten temat przygotowali prawnicy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, do której dotarł portal money.pl. Jednoznacznie wynika z niej, że sklepy łamią prawo.

- „Aby prowadzić działalność handlową w niedziele i święta, placówkę i zakład muszą łączyć dwie relacje. Relacja przestrzenna – placówka znajdować się musi na terenie zakładu, oraz relacja funkcjonalna — celem prowadzenia placówki handlowej ma być zwiększenie użyteczności oraz atrakcyjności zakładu. W tym układzie to zakład pozostaje jednostką główną i nadrzędną, a działalność handlowa ma znaczenie poboczne”

- wyjaśniają autorzy.

W przypadku sklepów otwierających „czytelnie” placówka handlowa nie jest jej podporządkowana.

- „Możliwość zakupu artykułów spożywczych nie służy poprawie funkcjonalności czytelni, nie zwiększa użyteczności czy atrakcyjności tej drugiej”

- podkreślają prawnicy.

Źródło: Money.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej