Polityka

Dalsze niejasności ws. Gajewskiej i Myrchy – co z darowizną, prawem i podatkami?

W sprawie willi Arkadiusza Myrchy i Kingi Gajewskiej pojawiają się kolejne wątpliwości dotyczące dat oraz finansowania, które budzą wiele kontrowersji. Po ujawnieniu materiału przez Telewizję Republika na temat ich domu, oboje posłowie z Koalicji Obywatelskiej znaleźli się w ogniu krytyki. Oprócz kwestii etycznych, sprawa ta budzi poważne wątpliwości dotyczące przestrzegania prawa.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (TOMASZ LIS - kanał oficjalny)
Fot. Screenshot - YouTube (TOMASZ LIS - kanał oficjalny)
W sprawie willi Arkadiusza Myrchy i Kingi Gajewskiej pojawiają się kolejne wątpliwości dotyczące dat oraz finansowania, które budzą wiele kontrowersji. Po ujawnieniu materiału przez Telewizję Republika na temat ich domu, oboje posłowie z Koalicji Obywatelskiej znaleźli się w ogniu krytyki. Oprócz kwestii etycznych, sprawa ta budzi poważne wątpliwości dotyczące przestrzegania prawa.

Jednym z kluczowych punktów jest data otrzymania darowizny na dom. Jak wynika z informacji, Gajewska nie wpisała willi do swojego oświadczenia majątkowego 9 sierpnia 2023 roku. Dopiero 8 listopada 2023 roku dom o wartości 700 tys. zł został w nim uwzględniony. Co więcej, nie zgłosiła korzyści związanej z tą darowizną w rejestrze, co jest złamaniem przepisów, gdyż na wprowadzenie zmian w tym rejestrze przysługuje jedynie 30 dni. W chwili, gdy Gajewska miała dodać tę informację, minęło już ponad 330 dni od momentu otrzymania darowizny.

Kolejną niejasnością jest kwestia posiadania nieruchomości, ponieważ z Ksiąg Wieczystych wynika, że Gajewska i Myrcha są właścicielami od 11 sierpnia ubiegłego roku. Wiceminister twierdzi jednak, że mają dom od kilku lat, co stawia pod znakiem zapytania rzetelność jego oświadczeń. Te rozbieżności w datach mogą sugerować próbę manipulacji informacjami lub braku pełnej przejrzystości w zarządzaniu majątkiem.

Dodatkowo, istnieją wątpliwości dotyczące kwestii oddania willi do użytku. Mimo że budynek jest w stanie "w budowie", powinien być oznakowany żółtą tabliczką, co jednak nie ma miejsca. To kolejny element, który wzbudza wątpliwości co do przestrzegania norm budowlanych i prawnych przez parlamentarzystów z zespołu Donalda Tuska.

To jednak nie koniec kontrowersji. Gajewska i Myrcha, jako parlamentarzyści, korzystają z funduszy z Kancelarii Sejmu na wynajem mieszkania na ekskluzywnym Powiślu, gdzie miesięcznie otrzymują 7750 zł na wynajem apartamentu, którego koszt wynosi 12 tys. zł. To oznacza, że podwójnie pobierają pieniądze z kieszeni podatników na to samo mieszkanie, mimo iż mają dom pod Warszawą, który według nich nie jest wystarczająco wykończony do zamieszkania. To kolejny przykład na brak przejrzystość z korzystania ze środków publicznych przez parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej.

Niestety to nie wszystko. Oboje politycy wydają fundusze na sprzęt do biur poselskich, co również budzi obawy o racjonalność zarządzania publicznymi środkami. Internauci zwrócili uwagę na wydatki na takie urządzenia jak trzy odkurzacze czy cztery ekspresy do kawy.

Źródło: telewizja republika, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej