Polityka

Debata nt. tabletki „dzień po”. Arłukowicz drwi z obaw opozycji: Nie, bo brzuch zaboli…

Po burzliwej debacie, rządowy projekt zmieniający przepisy regulujące dostęp do tabletki „dzień po” wrócił do sejmowej Komisji Zdrowia.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
Fot. screenshot - YouTube (Gazeta.pl)
Po burzliwej debacie, rządowy projekt zmieniający przepisy regulujące dostęp do tabletki „dzień po” wrócił do sejmowej Komisji Zdrowia.

Sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała dziś rządowy projekt liberalizujący dostęp do tabletki „dzień po”. Następnie w Sejmie odbyła się dyskusja nad zmianą przepisów w taki sposób, by preparat był dostępny bez recepty od 15 roku życia. Głos zabrała m.in. była minister zdrowia Katarzyna Sójka, która apelowała, by zastanowić się nad ryzykiem związanym z proponowanymi zmianami. Podkreśliła, że Prawo i Sprawiedliwość mogłoby skłonić się ku umożliwieniu dostępu do tabletki „dzień po” bez recepty osobom pełnoletnim oraz wskazała, że zmiany w prawie powinny być poprzedzone kampanią informującą o przeciwskazaniach do jej zażywania.

- „Pacjentka powinna mieć informacje o tym, w jaki sposób ten lek działa”

- powiedziała.

Z jej obaw drwił Bartosz Arłukowicz, oskarżając przy tym Prawo i Sprawiedliwość o przemoc wobec kobiet.

- „Tak się boicie o te młode dziewczyny w Polsce. Tabletka dzień po nie bo brzuch zaboli, a może mdłości będą. Ale lać kobiety pałami, psikać gazem to już tak. To już wtedy bardzo fajnie jest z kobietami postępować. Tu objawy uboczne, mdłości, ale pała, policjant, gaz to jak najbardziej, PiS to lubi”

- mówił.

W ten sposób polityk PO przywołał oskarżenia kierowane pod adresem rządu PiS w związku z działaniami policji w czasie agresywnych manifestacji tzw. Strajku Kobiet.

O odrzucenie projektu w całości wnioskowała Konfederacja. Ostatecznie wrócił on do prac w Komisji Zdrowia.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej