Kościół

Decentralizacja Kościoła już się rozpoczęła. Paweł Chmielewski o konsekwencjach Synodu

Co dla Kościoła katolickiego oznacza zakończony 27 października Synod o synodalności? Kiedy ten proces się rozpoczynał, obawiano się powtórki z roku 1517. Czy rzeczywiście konsekwencje Zgromadzenie Synodalnego, które w tym roku nie budziło aż takich emocji, będą aż tak dramatyczne?

2 min czytania
Fot. via Pixabay - Annett_Klingner
Fot. via Pixabay - Annett_Klingner
Co dla Kościoła katolickiego oznacza zakończony 27 października Synod o synodalności? Kiedy ten proces się rozpoczynał, obawiano się powtórki z roku 1517. Czy rzeczywiście konsekwencje Zgromadzenie Synodalnego, które w tym roku nie budziło aż takich emocji, będą aż tak dramatyczne?

Na łamach portalu PCh24.pl red. Paweł Chmielewski zwraca uwagę, że dwuletni proces synodalny zakończył się postulatem zdecentralizowania Kościoła katolickiego. Jak zauważa publicysta, to pragnienie papieża Franciszka wyrażone już w jego programowej adhortacji Ewangelii gaudium.

Red. Chmielewski przywołuje w swoim tekście przedsięwzięcia, za pomocą których papież od początku swojego pontyfikatu realizuje postulat decentralizacji. Służyło temu przemówienie kard. Waltra Kaspera wygłoszone na konsystorzu w lutym 2014 roku czy dwa Synody Biskupów poświęcone rodzinie, podsumowane adhortacją Amoris laetitia. Realizacji tego celu posłużył też zwołany przez papieża w zupełnie nowej formie Synod o synodalności. Zakończył się on przyjęciem dokumentu mówiącego o „zdrowej decentralizacji”. Teraz natomiast trwają prace powołanych przez papieża specjalnych komisji, które przygotowują plan reformy Kościoła. Po zakończeniu ich pracy w przyszłym roku, papież będzie mógł zrealizować ich propozycje lub zwołać kolejne synody.

- „Pewne jest jednak, że konstytutywnym elementem zmian synodalnych będą decentralizacja i różnorodność, tak, jak Franciszek ogłosił to 24 listopada 2013 roku w Evangelii gaudium, jak realizował to w praktyce poprzez Amoris laetitia z 19 marca 2016 roku i Fiducia supplicans z 18 grudnia 2023 roku, i tak wreszcie, jak wyraźnie oczekuje tego dokument finalny Synodu Biskupów o synodalności”

- pisze red. Chmielwski.

- „Specyfika Kościoła zdecentralizowanego może w najbliższych latach nie być na pierwszy rzut oka dostrzegalna w przeciętnej polskiej parafii czy nawet diecezji; jednak w perspektywie Kościoła powszechnego – już tak. Różnice pomiędzy poszczególnymi krajami oraz regionami, już dziś istniejące, będą tylko narastać, prowadząc do sytuacji, w której coraz większa liczba zagadnień poddana zostanie głębokiej inkulturacji zależnie od lokalnego kontekstu”

- dodaje.

Autor wyjaśnia, że „w ten sposób Franciszek umożliwia chętnym realizację projektu likwidacji sprzeczności pomiędzy Kościołem katolickim a filozoficzną i społeczną rewolucją zapoczątkowaną przez oświecenie, jednocześnie umożliwiając kroczenie własnym tempem tym lokalnym wspólnotom, które – z różnych przyczyn – nie chcą implementować u siebie całości tej rewolucji”.

Źródło: PCh24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej