Wiadomości

Do Sejmu wpłynął wniosek o odebranie immunitetu prezesowi PiS

Do Sejmu trafił kuriozalny wniosek o odebranie immunitetu prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wniosek dotyczyć ma rzekomej kradzieży przez Kaczyńskiego wieńca z prowokacyjnym napisem złożonego przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot YouTube (TVP Info)
Do Sejmu trafił kuriozalny wniosek o odebranie immunitetu prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wniosek dotyczyć ma rzekomej kradzieży przez Kaczyńskiego wieńca z prowokacyjnym napisem złożonego przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej.

Cała sprawa ma swój początek 10 kwietnia, kiedy to „aktywista” Zbigniew Komosa złożył wieniec przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Ów „aktywista” co miesiąc składa przed pomnikiem wieniec z tabliczką, na której znajduje się napis obwiniający Lecha Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską i śmierć osób znajdujących się wówczas na pokładzie prezydenckiego Tupolewa.

W tym roku wieniec ten został osobiście zdekompletowany przez obecnego na miejscu Jarosława Kaczyńskiego. „Aktywista” Komosa poszedł ze sprawą na Policję, gdzie oświadczył, że wieniec war był 800 złotych. To z kolei oznacza, że sprawa miałaby zostać potraktowana jako przestępstwo, a nie wykroczenie.

Ostatecznie jednak, z braku jakichkolwiek dowodów na tak dużą wartość wieńca, wieniec ten wyceniono na kwotę 400 złotych, a sprawę umorzono.

Teraz jednak, jak donosi RMF FM, wniosek o odebranie Jarosławowi Kaczyńskiemu immunitetu i tak trafił do Sejmu.

„Aż musiałem dokładnie sprawdzić czy to nie żart. PJK zabrał wieniec z oczywistą prowokacją i napisem: „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach” – napisał na ten temat Patryk Jaki.

„To tak jakby ktoś w miejscu pamięci Waszej najbliższej osoby wstawił napis kłamliwie oskarżający ją o morderstwo. Każdy by to zabrał. I zamiast karać prowokatorów, każde się ofiarę. I teraz policja i Ekipa Białoruska(ta od oddania Łukaszence Bialackiego i słynnego wjazdu do Wprost) która rządzi w NeoProkuraturze uznała, że wobec Grodzkiego (250 osób zeznało o łapówkach) skręcają sprawę i nie będzie wniosku o uchylenie imunitetu a wobec PJK za kwiaty będzie. Tusk i Bodnarowcy robią z państwa pośmiewisko” – głosi dalsza część wpisu Jakiego.

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej