Polityka

Dopłaty dla artystów. Spłata długu wdzięczności czy mobilizacja przed wyborami?

Środowisko artystyczne aktywnie wspierało kampanię Koalicji Obywatelskiej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Teraz, w przeddzień kolejnej kampanii, rząd proponuje ustawę zakładającą, że wszyscy Polacy będą się zrzucać na składki emerytalne dla reprezentantów tego środowiska. Skorzysta m.in. Jaś Kapela, który po przejęciu władzy przez obecną koalicję otrzymał już grant w wysokości 60 tys. zł.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, tvnpl)/X.com (@ok_graba)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, tvnpl)/X.com (@ok_graba)
Środowisko artystyczne aktywnie wspierało kampanię Koalicji Obywatelskiej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Teraz, w przeddzień kolejnej kampanii, rząd proponuje ustawę zakładającą, że wszyscy Polacy będą się zrzucać na składki emerytalne dla reprezentantów tego środowiska. Skorzysta m.in. Jaś Kapela, który po przejęciu władzy przez obecną koalicję otrzymał już grant w wysokości 60 tys. zł.

Środowiska artystyczne wiele zrobiły, by zapewnić obóz Donalda Tuska o swoim wsparciu i lojalności. Wystarczy przypomnieć słynny „Marsz Miliona Serc” z października 2023 roku. Wówczas u boku obecnego premiera stanęły takie gwiazdy, jak Katarzyna Grochola, Małgorzata Ostrowska, Marzena Rogalska, Michał Żebrowski, Piasek, Andrzej Seweryn, Piotr Gąsowski, Czesław Mozil, Ralph Kamiński, Majka Jeżowska czy Mateusz Damięcki. Wielu z nich w mediach społecznościowych prześciga się dziś w żenujących atakach na opozycję i prezydenta. Stąd pojawiają się pytania, czy przygotowywana właśnie przez rządzących ustawa o dopłatach dla artystów nie ma na celu spłacenia politycznego długu i mobilizacji przed kolejnymi wyborami.

Na projekcie skorzystają tacy „artyści”, jak na przykład Jaś Kapela. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało mu już 60 tys. zł na pisanie „piosenek” o aborcji. O wsparciu ze strony państwa Kapela mówił w rozmowie z Jackiem Prusinowskim na Kanale Zero.

- „Zastanawiam się dlaczego kasjerka w Lidlu jest bardziej uprzywilejowana i zarabia więcej na kasie niż ja po 15 latach pracy intelektualnej?”

- pytał bez żenady Kapela.

- „Może nic użytecznego społecznie pan nie robi”

- zauważył w odpowiedzi dziennikarz.

- „Od 2 miesięcy toczy się imba, że ja 60 tysięcy dostałem. No, wielkie pieniądze”

- mówił dalej Kapela.

Prusinowski podkreślił, że są to duże pieniądze.

- „Ławka w parku potrafi tyle kosztować”

- ripostował „artysta”.

Dziennikarz dopytywał co w przypadku, gdy musical, na który Kapela otrzymał pieniądze, ostatecznie nie powstanie.

- „Mam nadzieję, że kiedyś powstanie. Jeśli nie powstanie, to  nie dlatego, że ja się nie wywiązałem”

- przekonywał „poeta”.

Prusinowski wyjaśnił, iż „to będzie znaczyło, że pan napisał na kolanie paręnaście piosenek i wziął 60 tys.”.

- „Hejt wobec mojej twórczości jest tak duży, że ktokolwiek boi się o tym mówić”

- odpowiadał Kapela.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej