Wiadomości

Dramat w Szwajcarii. Eksplozja zabiła kilkadziesiąt osób

W jednym z kurortów narciarskich w Szwajcarii w noc sylwestrową doszło do potężnej eksplozji, która zabiła kilkadziesiąt osób. Ponad sto osób zostało także rannych.

1 min czytania
Fot. screenshot X (Remiza)
Fot. screenshot X (Remiza)
W jednym z kurortów narciarskich w Szwajcarii w noc sylwestrową doszło do potężnej eksplozji, która zabiła kilkadziesiąt osób. Ponad sto osób zostało także rannych.

Do wybuchu doszło około godziny 1:30 w nocy w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii. Najpierw nastąpiła eksplozja, po której wybuchł pożar.

Jak donoszą lokalne media, pożar wybuchł w piwnicy baru La Constellation, gdzie odbywał się koncert. Następnie ogień rozprzestrzenił w całym lokalu.

Z początkowo publikowanych informacji wynikało, że w wyniku wybuchu zginęło około 10 osób. W rzeczywistości jednak tragiczny bilans okazał się znacznie wyższy. Już przed godziną 11 władze szwajcarskie donosiły, że w wyniku eksplozji i pożaru zginęło kilkadziesiąt osób, zaś ponad 100 zostało rannych. Ich stan określany jest w większości jako poważny.

Nie jest póki co wiadome, co doprowadziło do pożaru i eksplozji. Prawie na pewno w kurorcie nie miały miejsca żadne wydarzenia, które wskazywałyby na atak terrorystyczny. Najprawdopodobniej do pożaru przyczyniło się użycie środków pirotechnicznych.

W związku z całą sytuacją władze kantonu Valais, na którego terenie doszło do eksplozji, wprowadziły stan wyjątkowy.

Źródło: media, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej